czwartek, 1 października 2015

Mus czekoladowy

Bardzo lubię czekoladę. Jeżeli bywam w kawiarni praktycznie wybieram coś czekoladowego. Jednak należę do tych osób, które wolą " swojskie" jedzenie w myśl zasady "wiem co jem - wiem co kupuję". Lubię sama pichcić. A jeśli smakuje to jeszcze innym, to radość jest podwójna.  Czekolada...! Magiczny deser, który wprowadza w przyjemny nastrój, tak,  że czasem trudno sobie odmówić tej przyjemności. Właściwie dlaczego sobie odmawiać...? Życie jest takie krótkie i ulotne, że czasem warto  kulinarnie zaszaleć, nawet kosztem dodatkowych kalorii. Zresztą kto by liczył kalorie - przynajmniej u mnie w domu się tego nie robi. Ma być smacznie, a jeśli będzie dodatkowo i prosto to nic lepszego być nie może. Od dłuższego czasu miałam ochotę przygotować dla moich bliskich coś mega czekoladowego. Mus czekoladowy wydał mi się najbardziej odpowiedni. Wraz z moją córką wzięłam się do pracy, której efekt widać poniżej:
Bardzo lubię wręcz uwielbiam wspólne z córką "zabawy" w gotowanie. Nic tak nie łączy jak razem spędzony czas. Można sobie porozmawiać, poznać się lepiej a nawet czasem rozwiązać jakąś trudność. Dla mnie jako mamy to cudowne, niezapomniane chwile. Oby ich było jak najwięcej. 
A teraz przejdę do konkretów:

 CO JEST POTRZEBNE:

*225 g gorzkiej czekolady (ja dodałam 1 czekoladę mleczną)

* 2 łyżki brandy

* 4 łyżki wody

* 30 g masła (miękkiego)

* 3 całe jajka

*50 g cukru pudru

125 g śmietany - kremówki


 WYKONANIE:


* w garnku rozpuścić w kąpieli wodnej - czekoladę, alkohol i wodę

* po rozpuszczeniu, masę zmiksować na gładko z masłem

* ubić białka z na sztywno

* żółtka wbijać do masy czekoladowej na zmianę z ubitymi białkami

* ubić śmietanę i dodać ją do masy delikatnie mieszając

* wyłożyć do salaterek

* przykryć folią aluminiową

* umieścić  salaterki w lodówce na 2 godziny

* przyozdobić bitą śmietaną i np. malinką


Deser jet puszysty, delikatny i mega czekoladowy. Dla niektórych członków mojej rodziny był za słodki. Tak sobie myślę, że ową słodycz można złagodzić np. podając mus ze zmiksowanymi malinami. Z całą pewnością mogę polecić ten deser - dla mnie pychotka!