niedziela, 9 grudnia 2018

Grudniowe dekoracje

Witajcie:)
W przerwie od codziennych spraw, czyli pracy, domowych zajęć zasiadam dzisiaj przed komputerem, by sklecić dla Was choć kilka słów i pokazać Wam dekoracje, jakie udało mi się stworzyć tydzień temu. Powstały one na bazie drobiazgów, które miałam w domu. Tradycyjnie postawiłam na czerwień, zieleń i biel. Chociaż... mam również dekoracje w odcieniu bieli i zieleni. Jeszcze tylko kuchnia wymaga udekorowania. Tutaj stawiam na szary papier i naturalne szyszki.
A teraz zapraszam do oglądania i mam nadzieję inspirowania się.


czwartek, 6 grudnia 2018

Coś na Mikołajki... czyli ciasto dyniowe i własnoręcznie sporządzony peeling

Witajcie w Mikołajki. To właśnie od 6 grudnia zaczynam bardziej intensywniej myśleć o świętach. Dodatkowo w moim mieście odpalono dzisiaj ozdoby choinkowe i na ulicach mimo mżawki zrobiło się bajkowo. Jednak jest coś w tych światełkach mieniących się wszystkimi kolorami tęczy. To dzięki nim świat wydaje się bardziej idealny niż jest w rzeczywistości. Obrazy, smaki, zapachy stają się bardziej wyraźne i przywołują wspomnienia dzieciństwa. 
A skoro o smakach i zapachach mowa to chciałabym zachęcić Was do przygotowania ciasta dyniowego pachnącego cynamonem.


niedziela, 2 grudnia 2018

Ozdobne opakowania na prezenty

Witajcie:)
I już grudzień. Tak jak pisałam w jednym z poprzednich postów jest to miesiąc, w którym zaczynam myśleć bardziej o świętach. A ponieważ wczoraj była sobota, to miałam czas, żeby wymienić jesienne dekoracje i sprawić, by nasza przestrzeń stała się bardziej magiczna, tak jak nadchodzące święta Bożego Narodzenia. Jednak dzisiaj nie pokażę Wam tych zmian. Uczynię to nieco później. Dzisiaj chciałabym Was zachęcić do wykonania ozdobnych opakowań na prezenty. Za moment Mikołajki a następnie gwiazdka i takie własnoręcznie wykonane pudełka będą doskonałym wykończeniem prezentów, które zamierzamy podarować bliskim. 

poniedziałek, 26 listopada 2018

Murzynek z owocami & mandale na dyniach

Witam na początki tygodnia.
Jestem w szoku i nie mogę się nadziwić, jak ten czas ucieka i biegnie do przodu. Jeszcze niedawno szykowałam się do szkoły a już za parę dni rozpocznie się grudzień - miesiąc pełen magii, spokoju, refleksji i radości. Miesiąc przepełniony zapachami, smakami, wspomnieniami, oczekiwaniem itd.  Wczoraj jak mój mąż powiedział wszyscy w domu poczuliśmy prawdziwy zapach i smak świąt.  Stało się to za sprawą ciasta - murzynka z owocami. Cynamon i przyprawa do piernika rozsiewały swoją woń w całym mieszkaniu przypominając nam o nadchodzącym Bożym Narodzeniu. Ciasto podpatrzyłam na Pintereście zmieniając trochę jago przepis.



piątek, 23 listopada 2018

Wafle z kremem kajmakowym & jesienne dekoracje

Witajcie!
Jest piątek, niektórzy twierdzą, że czarny. Czy szaleję z zakupami - nie. Czy zamierzam kupować więcej niż zwykle - też nie. A Wy... dajecie dzisiaj upust swoim zapędom zakupowym? Jeśli tak, to może w przerwie między zakupami znajdziecie czas na kawkę i coś słodkiego. 


poniedziałek, 19 listopada 2018

Klosze z koszyków na owoce

Witajcie!
Nareszcie koniec...malowania. Ściany odmalowane na biało i wokół zrobiło się jakoś jaśniej i przyjemniej. Podłogi w kuchni i pokoju córki wymienione. Może w którymś z kolejnych postów przedstawię Wam efekty naszej pracy. Ciągle jednak pokazywanie własnej przestrzeni w całości jest dla mnie bardzo trudne. Dzisiaj fragmencik małych zmian. Lampa w pokoju mojej córki uległa przeobrażeniu. Zniknęły szklane klosze a ich miejsce zastąpił druciak, który powstał na bazie retro abażurami. Wystarczyło go "obrać" z materiału i pomalować na czarno. Teraz sufit nabrał stylu a stary klosz otrzymał drugie życie. 


czwartek, 8 listopada 2018

Pijaczek

Witajcie!
Mam chwilkę przerwy. Zasiadam więc przed pulpitem komputera, by Wam "sprzedać" ciasto pod nazwą pijaczek. Przepis otrzymałam od koleżanki z pracy. Jest smaczne choć wygląda niepozornie i posiada w sobie prąd. Jednym słowem - " kopie ".


niedziela, 4 listopada 2018

Ciasto marchewkowe z kremem i budyniem owocowym

Witam☂
U nas w Wielkopolsce zimno i ponuro. Jest wczesne popołudnie a ja czuję się tak, jakby to był wieczór. Dlatego przy takiej aurze chciałabym Wam zaproponować zaskakujące ciasto, które tradycyjnie wynalazłam na Pintereście.
Kawka, kawałek ciasta, dobra książka czy film to idealne zestawienie na tak pochmurny dzień.
Co dla mnie jest zaskakujące w tym cieście? Chyba budyń przygotowany na soku z marchwi i jabłek.  Nie dość, że smakuje wybornie to jeszcze ma wspaniały jesienny kolor.


wtorek, 30 października 2018

Elementy boho w moim domu

Jestem tu i jednocześnie mnie nie ma. Mentalnie jestem przy domowym remoncie. Zaczęliśmy malowanie. Krok po kroku idziemy do przodu. W każdej wolnej chwili chwytamy za pędzel i malujemy ściany. Świeża biel zaczyna królować w całym naszym domu. Zabraliśmy się również za przemalowywanie drzwi farbą kredową. Trzeba je jeszcze zabezpieczyć woskiem lub lakierem. Na efekt końcowy trzeba będzie jeszcze poczekać. W dwóch pomieszczeniach wymieniliśmy podłogi. Mozaika została zastąpiona panelami w kolorze szarości.  Pojawiły się także drobne elementy boho. Zaczęłam bawić się w tworzenie grafiki właśnie w tym stylu na naturalnych elementach.  Brak im doskonałości. Wymagają poprawki lepszymi pisakami ale i tak mi się podobają. Oprócz  moich "dziełek" (hi, hi, hi...)  w moim mieszkaniu w stylu boho są jeszcze poduszki, dywanik, zasłona, narzuta na tapczan. 
Lubicie ten styl? 
Pokój mojej córki.
boho

poniedziałek, 22 października 2018

Zupa dyniowa a właściwie krem dyniowy

Witajcie wieczorową porą:)
Ostatnio u mnie trochę bardziej kulinarnie, choć powstało kilka rzeczy, którymi pochwalę się już wkrótce. Mam także za sobą remont pokoju córki i kuchni. Zmiana w postaci wymiany podłóg odmieniła w sposób znaczący te pomieszczenia ale o tym również napiszę później. Jak widzicie z mężem nie marnotrawimy czasu., tym bardziej, że sami malujemy ściany. Ale nie o tym miała być dzisiaj mowa. 
Chciałabym zachęcić Was do przygotowania zupy dyniowej a właściwie kremu dyniowego. Przepis kilkanaście lat temu dostałam od kuzynki mojego męża. 
Wartości odżywczych i właściwości leczniczych dyni nie da się przecenić. Jako niskokaloryczne warzywo znalazła swe zastosowanie w kuchni dostarczając naszym organizmom wielu pierwiastków i witamin. Spożywając zaś świeże pestki dyni możemy wzbogacić nasz organizm w nienasycone kwasy tłuszczowe. Zastosowań dyni jest bardzo wiele. U mnie w domu  przyrządzamy z niej placki ziemniaczane, ciasta, kompot (którego niestety nie lubię) oraz wspomniany krem. Zapraszam do wirtualnej degustacji:)

krem dyniowy

środa, 17 października 2018

Jabłecznik według przepisu mojej mamy

Witajcie:)
Macie ochotę na coś słodkiego? Jeśli tak, to polecam Wam jabłecznik mojej mamy. Sezon na jabłka trwa, mamy ich pod dostatkiem. Możemy przebierać w gatunkach i wybierać zgodnie  z naszymi upodobaniami smakowymi. Ale do rzeczy...


wtorek, 9 października 2018

Zapiekanka gyrosowa czy leczo a może serial

Witajcie🤗
Tak jak już wcześniej wspominałam, mało mnie w blogosferze - u Was, u siebie. Jakoś ostatnio nie mam zbyt dużej motywacji do publikowania postów. Praca - dom, dom - praca, górują sprawy codzienne. Odłożyłam też na moment książki. Za to pochłonął mnie zupełnie serial Outlander polecony przez Anitę. Piękna scenografia i widoki, cudownie brzmiący szkocki język oraz muzyka w tle i przede wszystkim tajemnicza historia pielęgniarki, która przenosi się w czasie z roku 1945 do roku 1743.  Miłość przeplata się z gwałtownością, fikcja z historią. Nuta nieprzewidywalności, braku logiki towarzyszy widzowi przez cały czas seansu. Bywają również chwile,  kiedy moja wrażliwość karze mi zamknąć oczy i uszy w obawie przed konfrontacją z brutalnością człowieka czy bardzo naturalistycznymi scenami. Za mną pierwszy sezon i kilka odcinków drugiej serii. Jak potoczą się losy bohaterów? Wkrótce pewnie się przekonam. Chyba że znuży mi się taka długodystansowość.
A dzisiaj odrobina codzienności - dwa dania i dwa pomysły na obiad lublub kola. Zapiekanka w opozycji do leczo. Wybór należy do Was. Moja rodzina oba ta dania lubi jeść w jednakowym stopniu.


poniedziałek, 1 października 2018

Deseczka w stylu boho

Witajcie:)
Jesień wpadła już do naszych domów przynosząc ze sobą chłód, który wymusił na nas otwarcie sezonu grzewczego. Słonko świeci ale to już nie to samo. Gdzieś zaginęła letnia energia a w jej miejsce pojawiło się zmęczenie spowodowane nie wiadomo czym. Choć w głowie mam mnóstwo pomysłów i w praktyce rozpoczętych kilka prac to trudno mi się czasami zmobilizować do działania. Zaczęłam robić na szydełku dywanik z t-shirtowej włóczki, który raz już sprułam. Mimo tego rzędy przybywają choć nie w takim tempie jakie założyłam. Makramowy wisiorek czeka na wykończenie a okrągły retro stolik  na powtórne przemalowanie. Wczoraj jednak podczas oglądania meczu siatkówki udało mi się zrobić coś, co już dawno planowałam. Na otrzymanych od koleżanki z pracy deseczkach a właściwie korze brzozy wymalowałam dwoma pisakami mandale. Deseczki nabrały innego charakteru i stały się bardziej boho. Praca ta niesamowicie mnie zrelaksowała i sprawiła mi ogromną przyjemność. Kora ostatecznie znalazła swoje miejsce na kominku. 


niedziela, 23 września 2018

Szybkie ciasto na niedzielny podwieczorek

Witajcie:)
Ze względu na powrót do pracy i zwiększoną ilość obowiązków zmniejszyła się nieco moja obecność w sieci. Zaniedbałam również Wasze blogi. Postaram się  to stopniowo naprawiać. Przede mną nowe, zawodowe wyzwania, chociażby wystawienie sztuki -"Opowieść wigilijna". Rama scenariusza jest już gotowa. W tej chwili przegląda ją moja "kółkowo - teatralna wspólniczka" - Ewelina. Następnie casting i próby a potem w grudniu premiera. Jest co robić. Praca z młodzieżą w kółku teatralnym to dla mnie nie tylko wyzwanie ale i ogromna przyjemność. Podobnie jest z rękodzielnictwem i niektórymi pracami domowymi takimi jak pieczenie. Dzisiaj około godziny 12.00 zabrałam się za przygotowanie ciasta na niedzielny podwieczorek. Mąż nastawiał obiad a ja mieszałam składniki na ciasto jabłkowo - gruszkowe z cynamonem. Przepis jak zwykle podpatrzyłam na Pintereście. Jest prosty i szybki w wykonaniu. Tak jak lubię. Podczas pieczenia roznosi się przepiękny zapach cynamonu przypominający o chłodniejszym okresie czasu. Nie wiem jak u Was...? ale w Wielkopolsce przywitała nas ponuro - szara, deszczowa jesień. Ze spaceru pewnie dzisiaj nici więc ciasto do kawy przyda się na pewno aby umilić ponury czas za oknami.  

środa, 19 września 2018

Obiecana rozdawajka

Witajcie:)
Wpadam dosłownie na chwilę z obiecaną rozdawajką.
Na dzień dzisiejszy to już ponad 202 tys. wyświetleń na blogu. Dziękuję. 
Dzisiaj mam do ofiarowania bransoletkę cha cha. Jest ktoś chętny? 
Zapraszam do zabawy📿 
Warunki:
*polub zdjęcie lub je udostępnij u siebie (blog lub Instagram),
*skomentuj - biorę udział w zabawie,
*zaobserwuj profil (Instagram lub blog) .


czwartek, 13 września 2018

Filmy przywołujące wspomnienia z wakacji

Witajcie:)
W taki dzień jak dzisiaj, kiedy deszcz pada i temperatura spadła o kilka stopni w dół, kto z Was tęskni za letnim ciepełkiem? Bo ja bardzo. Ogród, leżak, książka, to jest to co tygryski lubią najbardziej. Jesień wdziera się do naszych domów, przyciągając nie tylko chłód ale i odrobinę melancholii i wspomnień. Przed upływem czasu i naturalnym biegiem życia przeplatanym porami roku nie uciekniemy. Możemy jednak choć jeszcze na chwilkę poczuć wakacyjny klimat i przenieś się w rejony, gdzie widoki zapierają dech w piersiach a my ponownie zaczynamy marzyć o podróżach i miejscach nieznanych lub zapamiętanych z naszych letnich wojaży. I jakoś na sercu robi się nam cieplej a i dusza zaczyna "śpiewać i tańczyć" w rytm wakacyjnych taktów. Wspomnienia dają o sobie znać niosąc nas w świat przyjemnych emocji, które przypomnieć możemy sobie oglądając filmy o takiej tematyce. Zapraszam Was na krótki przegląd filmów, gdzie wakacje są tłem do pewnych historii. Może coś Wam się spodoba  a może Wy mi coś polecicie...

niedziela, 9 września 2018

Ciasto śliwkowe z kokosem

Witajcie:)
Wczoraj była plaża, gofry, ryba, odpoczynek i wiatr we włosach. Dzisiaj miłe wspomnienia i niestety zmęczenie. Jeden dzień nad morzem i 5 godzin w jedną i 5 godzin  jazdy w drugą stronę. Czy warto było...? Oczywiście, że tak. Dla tych chwil beztroski, oderwania od codzienności, uścisku w piersiach i szczęścia w głowie. Choć same Międzyzdroje mnie rozczarowały ale  nie morze. Niby kurort ale brak w nim jak dla mnie pewnej spójności, pomysłu architektonicznego, tego czegoś. 
Dzisiaj wspominając wczorajszy dzień zapraszam Was na pożną kawę z dodatkiem czegoś słodkiego. Tym razem będzie  to ciasto śliwkowe z kokosem. Zapraszam:)

piątek, 7 września 2018

Makramowy obraz

Witajcie🍀
Cudna pogoda za oknem aż chce się żyć. Czasami tak sobie myślę, że mogłoby być tak przez cały rok. Ciepło ale nie za gorąco. Rano i wieczorem rześko a w dzień przyjemnie. Korzystając z takiej aury postanowiliśmy jutro zrobić  sobie zupełnie spontanicznie - mały wypad nad morze, tak jak wczoraj dziewczyny w "Przyjaciółkach" na przysłowiową kawkę. Chwila morskiego oddechu, zapatrzenia w fale. Chwilo trwaj.
Przed wyjazdem zapragnęłam zrobić przyjemność mojej córce i upiec jej ciasto, za którym przepada - babkę na winie
Dziś jednak chciałabym Wam pokazać obraz, który stworzyłam na początku września. Nie jest to tradycyjny obraz ale makramowy. Makrama od jakiegoś czasu świętuje swój powrót na salony. Kiedy byłam mała była również popularna. Siatki, kwietniki, wykonane tym sposobem były bardzo na topie. Dziś ta technika doskonale wpisuje się w styl boho. Widać ją również w skandynawskich wnętrzach. Wytwory ze sznurka stały się bardzo trendy. Mój obraz to połączenie tshitserowej włóczki i drewnianych koralików. Jest banalnie prosty ale cieszy moje oko. Morze uda mi się kogoś z Was zachęcić do takiej robótki. Podstawowych splotów możecie nauczyć się z YT, wystarczy wpisać w wyszukiwarce słowo makrama. A teraz pochwałę się moim wytworem.

środa, 5 września 2018

Wieczorne czytanie

Witajcie🍀
Wakacji nadszedł już kres i trzeba zmienić rytm życia. Już nie będzie powolnego wstawania  i robienia wszystkiego w swoim własnym tempie. Czas zacznie jakby przyśpieszać i przelatywać nam między palcami. No cóż...takie jest życie. Cykliczne. Od wakacji do wakacji, od świąt do świąt, od urodzin do urodzin itp. I chociaż czas biegnie nieubłaganie a życie a może ludzie nas pospieszną, warto znaleźć w tym natłoku zadań moment dla siebie, chociażby na swoje zainteresowania. Chwilkę, choćby tylko 10 minut np. na codzienną lekturę książek np. tuż przed snem. Czytanie przynajmniej w moim przypadku działa odprężająco. Z racji wykonywanego zawodu i pracy z problemami ludzkimi bardzo często sięgam po psychologiczne poradniki. Dla relaksu mój wybór pada na literaturę obyczajową, bardziej kobiecą. Od dłuższego już czasu w kręgu moich zainteresowań są polscy pisarze a właściwie pisarki: nieżyjąca już M. Szwaja, G. Gargaś, A. Karpińska, J. Kwiatkowska, M. Sawicka, K. Enerlich czy M. Witkiewicz.  W międzyczasie były między innymi M. Kalicińska, K. Michalak, M. Ulatowska. Bardzo polubiłam M. Rogalską. 
Dosłownie wczoraj przeczytałam książkę - "Listy (nie)miłosne" nieznanej mi dotąd pisarki Natalii Sońskiej, która przez niektórych uważana jest za polską Jojo Moyes.


poniedziałek, 3 września 2018

Małe zmiany czynią ogromną różnicę

Witajcie🤗
Ostatnimi czasy trochę sobie przemalowywałam. Odświeżyłam meble kuchenne i kredens. 



piątek, 31 sierpnia 2018

Sezon śliwkowy trwa

Witajcie:)
Dzisiaj miał być post poświęcony mojemu przemalowywaniu mebli. Jednak mam małe problemy techniczne z odczytaniem zdjęć i postanowiłam podzielić się z Wami przepisem na ciasto ze śliwkami otulonymi pierzynką. Jak Wam wiadomo sezon na śliwki ciągle trwa i zbliża się weekend. Przyda się więc coś słodkiego do popołudniowej kawki. U mnie jutro też będzie deser zw śliwkami ale w połączeniu z kokosem. Dzisiaj proponuję Wam sprawdzone jakiś czas temu przeze mnie bardzo smaczne ciasto, które rozpływa się w ustach.


poniedziałek, 27 sierpnia 2018

Wyborny sernik

Witajcie:)
Właśnie zrobiłam sobie chwilę przerwy na kawkę. Dzisiaj u mnie kolejne malowanie. Tym razem na warsztat wzięłam kominek. Ciemne deski, rude cegły i płyty marmurowe za sprawą farby kredowej nabrały zupełnie innego charakteru. Odmalowałam także szufladki ze starej szafki,  świecznik, doniczkę, podstawek do narzędzi kominkowych oraz metalowe tace. O tym jednak napiszę w kolejnym poście. Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami przepisem na sernik, który smakuje wybornie. Przepis dostałam od swojej koleżanki Lidki. 

piątek, 24 sierpnia 2018

Dwie sałatki & Nagroda "Mystery Blogger Award

Witajcie:)
19 sierpnia obchodziłam 3 urodziny bloga. Dzisiaj mam kolejny powód, żeby świętować. Za sprawą Agaty otrzymałam wyróżnienie Mistery Blogger Award. Ale o tym później. W ubiegłym tygodniu przygotowałam dwie sałatki, właściwie 3 - składnikowe. Może są trochę monotonne kolorystycznie ale smakują wybornie.

SAŁATKA NR 1
melon, ogórek, cebula

niedziela, 19 sierpnia 2018

To już trzy lata...

Magia codzienności kryje się wszędzie. Jest obok nas, jest w nas. Wystarczy tylko dać się jej porwać i poprowadzić. Choć czasami nie jest to takie proste. Magiczne potrafią być wnętrza. To w nich ukryta jest nasza osobowość, to one nas określają i pokazują kim jesteśmy i co jest dla nas ważne. Magiczny potrafi być ogród poprzez barwy, zjawiska natury. Magiczne potrafią być smaki, które przywołują wspomnienia. Magiczna potrafi być muzyka, która  wywołuje często gęsią skórkę. Magiczne potrafią być książki, które przenoszą nas w świat obrazów, dźwięków, odczuć. Magiczni potrafią być ludzie poprzez swój zapał, kreatywność i stosunek do ludzi. I wreszcie magiczne potrafią być odczucia, których doznajemy każdego dnia i które wywołują określone doznania w ciele i umyśle, które powstają pod wpływem obcowania z ludźmi, sztuką, przyrodą itd. Pozytywna magia świata, której możemy być twórcami i odbiorcami. Cały świat to wielka magia i wielki cud.  I tak dzisiaj chcę postrzegać otaczający mnie świat.
Kochani to już 3 lata z Wami. 

wtorek, 14 sierpnia 2018

Tworzę ...

Witajcie☀️
Mamy już połowę sierpnia. Dwudziestego i dwudziestego pierwszego wracam na chwilę do pracy, co nie oznacza, że cały czas się wyleguję. Jak się ma swój domek, pracy jest całkiem sporo. W sobotę ukończyłam odmalowanie mebli w kuchni. Szafki, kredens, stół i krzesła dzięki farbom kredowym dostały nowego blasku. Mieszkanie odgruzowałam, ogród również. Choć wydaje mi się to syzyfowa praca. W jednym kącie posprzątam, zabieram się za drugi i  w kółko to samo. Przerwy w robotach domowych i przymusowych wyjazdach do Wrocławia unilam sobie w różny sposób. Jedną  z takich przyjemności jest tworzenie. I tak wczoraj zmieniłam wizerunek koszyka, ukończyłam robienie wisiorków z biżuteryjnego betonu i zrobiłam sobie prostą bransoletkę z kamieni a dokładnie amazonitu.

piątek, 10 sierpnia 2018

Zabawnie, inteligentnie czyli Magdalena Witkiewicz i jej trylogia z babeczką w tle

Witajcie:)
Czytam, czytam i czytam... Kiedy tylko mam wolną chwilę. Są wakacje i mogę sobie na to pozwolić. Po powrocie do pracy, nie wiadomo, jak będzie...? Z nowym rokiem szkolnym planów mam całkiem sporo, to i czasu na czytanie będzie pewnie mniej.
Kolejną polską autorkę, którą polubiłam "od pierwszych stron czytania' jest Magdalena Witkiewicz. Jej trylogia: MILACZEK, PANNY ROZTROPNE i SZCZĘŚCIE PACHNĄCE WANILIĄ podbiła moje serca. Zabawna, ciepła historia kilku kobiet od 9 lat do ponad sześćdziesięciu.

Magdalena Witkiewicz

środa, 8 sierpnia 2018

Ciasto idealne na upały

Witajcie☀️
Temperatura powietrza sięga prawie 40 stopni. Upał daje nam popalić - tak pisze wielu blogerów. Jakoś trzeba sobie radzić. Kąpiel, zimny napój a najlepiej kawa z kostkami lodu i na deserek coś lekkiego. Ciasto, które chcę Wam dzisiaj zaprezentować przygotowałam na niedzielny podwieczorek. Jest smaczne, delikatnie i z nutą chłodu. Jego wielką zaletą jest fakt, że nie trzeba go piec, kiedy za oknem słońce przypala.


poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Ponad wszystko - N. Yoon

Witajcie:)
Lubicie czytać literaturę młodzieżową? Bo ja tak. To tego gatunku można zaliczyć przeczytaną przeze mnie kilka dni temu książkę - "Ponad wszystko" autorstwa N. Yoon. Sięgnęłam po nią: po pierwsze - zachęcona zwiastunem filmu, który powstał na jej podstawie, po drugie - z racji wykonywanego zawodu i pracy z młodzieżą, i po trzecie - ponieważ jestem mamą nastolatki. Przeczytałam i się nie rozczarowałam.


sobota, 4 sierpnia 2018

Ciasto z kremem i owocami

Witajcie:)
Upał nie odpuszcza. Słońce w wyraźny sposób daje już o sobie znać od samego rana. Całe szczęście, że to sobota i wiele osób może sobie odpocząć w cieniu zacisza domowego lub nad wodą. Dla tych niezmordowanych podaję przepis, o którym wspomniałam tutaj i tu. Jadłam podobne u mojej koleżanki Arlety. Miało inny kruchy spód i posypane było borówkami.

środa, 1 sierpnia 2018

Zmiana dekoracji

Witajcie:)
Upał nam nie odpuszcza a tęsknota za deszczem (nie ulewą) staje się coraz bardziej silna. Przebywanie na powietrzu nie należy do przyjemności. Przydałaby się chwila wytchnienia i spadek temperatury. Mimo tej pogodowej uciążliwości działam. Właśnie wczoraj pochowałam wszystkie marynistyczne dekoracje. Statki, kotwice, rybki wylądowały w kartonie. Ich miejsce zajęły elementy florystyczne. Z zakupionych wcześniej tamborków zrobiłam wianki a z koszyków, które przeleżały w piwnicy już jakiś czas wykonałam florystyczne "obrazki". 


niedziela, 29 lipca 2018

Spotkanie blogowiczek i i instagramowiczek

Witajcie:)
Z piątku na sobotę (27.07 /28.07. 2018) miałam okazję gościć w domu Anity, która zorganizowała kolejne spotkanie integracyjne dla blogerek i instagramowiczek z naciskiem na to drugie. Do tej pory nie uczestniczyłam w tego typu przedsięwzięciach. Jestem bardziej blogerką. Na instagramowej platformie jestem dosłownie od środy. Jest to dla mnie zupełnie nieznana przestrzeń. Nie wiem jak długo tam zagoszczę...? Mam wrażenie, że jest to nieco fikcyjny świat, podrasowany, nastawiony - sama nie wiem na co. Sprawdzę to empirycznie...i zobaczę, co będzie dalej.


piątek, 27 lipca 2018

Zimowe sny

Witajcie:)
R.P.Evans pisarz ponadprzeciętny, którego książki na długo pozostają w naszej pamięci. Po raz kolejny sięgnęłam po jego literaturę. Tym razem mój wybór padł na książkę - "Zimowe sny". 

Zimowe sny, P. R. Evans

środa, 25 lipca 2018

Placek budyniowy z borówkami i cynamonową kruszonką

Witajcie:)
Wakacje sprzyjają pichceniu. W związku z tym przygotowałam dla Was kolejną inspirację kulinarną. Placek budyniowy z moimi ulubionymi owocami - czyli borówkami. Upiekłam go wczoraj pod wpływem impulsu. W piekarniku "wylądował" o godz. 18.00 a po czterdziestu minutach znalazł już swoich amatorów.

Placek budyniowy z borówkami i cynamonową kruszonką


poniedziałek, 23 lipca 2018

Smażone ogórki

Witajcie:)
Ogórki smażone? Czy to możliwe? Otóż tak. Są bardzo smaczne na ciepło. Idealnie nadają się jako dodatek do obiadu. Dla mnie to nowość. A dla Was?


sobota, 21 lipca 2018

Ciasto jogurtowe z porzeczkami

Witajcie w ten piękny letni wieczór:)
Jutro niedziela - czas odpoczynku, czas wspólnie spędzanego czasu z rodziną. Czas celebracji posiłków. Dzisiaj mam dla Was propozycję na podwieczorek. Proponuję ciasto jogurtowe z porzeczkami.

środa, 18 lipca 2018

Książka w podróży

Witajcie:)
Od 23 czerwca dwa razy w tygodniu dojeżdżam z moją córką do odległego jakieś 180 km Wrocławia na masaże Yumeiho. W związku z tym jakieś 6 godzin spędzamy w podróży. Dojazd do Leszna a później przesiadka do Wrocławia. Przeskok na tramwaj, który zawozi nas do celu podroży. Powrót to zmiana kolejności. Jesteśmy jak świstaki z reklamy, które wykonują te same czynności. Jednym z plusów oprócz walorów zdrowotnych jest możliwość czytania książek. Tempo ich przyswajania zależy od kilku czynników: poziomu samopoczucia, wygody i atmosfery w pociągu oraz treści książki. Czasami  podczas podróży "pada" jedna książka czasami trwa to dłużej. Dzięki tym wędrówkom udało mi się przeczytać 8 książek:
2. Śniadanie na skale - Iwona Walczak,
3. Ballada o ciotce MatyldzieMagdalena Witkiewicz,
4. Bajki terapeutyczne dla dorosłych - Agnieszka Kozak, Wojtek Gackowski,
5. Dziennik przetrwania - zapiski niedoskonałej matki - Małgorzata Mroczkowska - PREMIERA 18 lipca,
6. Mała szkoła emocji - Anselm Grün,
7. Dość katolipy - ks. Jan Kaczkowski,
8. Zimowe sny - Richard Paul Evans.

Dzisiaj jednak skupię się na dwóch premierowych tytułach. O pierwszym z nich pisałam już tutaj. Drugi tytuł to "Dziennik przetrwania".



wtorek, 17 lipca 2018

Sałatka szpinakowa

Witajcie:)
Lubicie sałatki? Bo ja tak. Można nawet powiedzieć, że je uwielbiam. Bardzo często serwuję je w domu. A wczoraj z moją nastoletnią córką postanowiłyśmy, że będziemy je jeść przynajmniej do końca tego tygodnia na śniadania, obiady i kolacje jako uzupełnienie posiłków. W związku z tym dzisiejsze nasze śniadanie składało się: z jednej kromki swojskiego chleba podpieczonego w tosterze, obłożonej plasterkami chudej wędliny i sałatki na bazie szpinaku, awokado, smażonych ogórków oraz kubka kawy zbożowej z mlekiem. Obiad to kasza z gulaszem i kolejna sałatka z wykorzystaniem szpinaku, ogórków, pomidorów, papryki i awokado. Dzisiaj chciałabym zaproponować Wam także sałatkę szpinakową, którą jadłam u swojej licealnej koleżanki a przygotowały ją jej córki Ada i Agnieszka. Dzięki dziewczyny za inspirację. Do pierwotnego przepisu dołożyłam jeszcze prażone płatki migdałów.


sobota, 14 lipca 2018

Tort śmietanowy


Witajcie:)
Właśnie siedzę sobie w ogrodzie wygrzewając się w promieniach słońca. Z boku na recyklingowym zrobionym z wiklinowego kosza stoliku leży książka, którą odstawiłam na momencik, by sklecić dla Was tych kilka słów. Jest przyjemnie. W dali słychać ptaki, dźwięk lejącej się wody z przydomowego oczka wodnego i niestety odgłosy odbywającej się w naszym mieście  młodzieżowej imprezy - rabstacji. Nie są to moje klimaty. Jeden utwór może być, natomiast ich krotność to już jak dla za dużo. Potrafię jednak się do tego zdystansować i uciec w świat lektury czy ogrodowych dźwięków. Jutro niedziela - czas, który dla wielu jest wytchnieniem od pracy, czasem spędzonym z bliskimi w miłej atmosferze przy kawie czy herbacie z dodatkiem czegoś słodkiego. I taki właśnie dodatek chciałabym Wam dzisiaj zaproponować. Powstał zupełnie spontanicznie z wykorzystaniem własnych porzeczek. Jest leciutki i bardzo smaczny.



środa, 11 lipca 2018

Lato utkane z marzeń

"Kiedy się spieszysz, nic nie widzisz, nic nie przeżywasz, niczego nie doświadczasz, nie myślisz. Szybkie tempo wysusza najgłębsze warstwy twojej duszy, stępia twoją wrażliwość, wyjaławia cię i odczłowiecza"taki cytat przytacza Marek - jeden z bohaterów książki autorstwa G. Gargaś ("Lato utkane z marzeń"). W pierwszej części - " Wieczór taki jak ten" pisarka przeniosła nasz w magiczny czas zimy i świąt. Tym razem mamy lato i czarowny czas wakacji. Czas utkany z marzeń, tęsknot a także z różnorodnych emocji i wspomnień oraz zapachów i smaków. Miejsce, w którym jesteś i czujesz, doświadczasz i żyjesz. Gdzie czas nabiera innego znaczenia a myśli zaczynają się jakoś dziwnie układać, a pytania nagle znajdują swoje odpowiedzi. Miłość w różnej postaci przeplata się z przyjaźnią, żalem, nostalgią tkając wielobarwny pled, który czasami nas otula dając uczucie szczęścia i zadowolenia a czasami gryzie nie dając chwili wytchnienia.

PREMIERA 18 lipca

piątek, 6 lipca 2018

Plażowe patyki w roli głównej

Witajcie:)
Jak wakacje to u mnie "odgruzowywanie" mieszkania. Zaczynam sprzątać kącik po kącie. Wyrzucam wszystko co jest mi (nam) już niepotrzebne. Pozbywam się balastu. Po skończonej pracy czuję się lżejsza. Towarzyszy mi także uczucie dobrze spełnionego zadania i radość przeplatająca się z wolnością. "Gdy oczyszczasz swoją przestrzeń, łatwiej oczyszczasz swój umysł" - brzmi jedna z zasad wabi - sabi. Coś w tym jest... Wy też tak macie?  Sprzątanie to jedno a dekorowanie to druga rzecz, na którą mam teraz więcej czasu. Motylki poznikały z mojej przestrzeni. Tym razem głównym elementem dekoracyjnym w moim domu stały się patyki, które przywożę regularnie  z nad morza.

niedziela, 1 lipca 2018

Lawendowo mi

Witajcie:)
Nastał czas lawendy, która zaczęła przyciągać swym zapachem różne owady wprowadzając je w magiczny taniec. I tak sobie pomyślałam, że moje blogowanie tak właściwie rozpoczęło się od przeczytania książki z motywem lawendy w tle ("Niech się spełnią marzenia" - O'Neal Barbara). To ona dała mi impuls do spróbowania sił w blogosferze. Od tego czasu minęły już prawie trzy lata a  19 sierpnia będę obchodzić blogowe urodzinki. Tak więc dzisiejszy post chciałabym poświęcić w całości lawendzie. O herbatce pisałam tutaj. Nie jest dla wszystkich. Jej silny aromatyczny smak może przyciągać lub odrzucać.  Drobna filiżanka tego napoju jak dla mnie jest ok, natomiast kubek to już za wiele. Za to ciasteczka smakują mi wybornie. Mają wyraźny smak i są kruchutkie. Przepis na ich wykonanie znalazłam w sieci. Są bardzo proste w wykonaniu. Zasmakowały całej mojej rodzince.


wtorek, 26 czerwca 2018

To, co dawne minęło i oto stało się nowe

Witajcie po długiej przerwie. Zaniedbałam Was, zaniedbałam swoją przestrzeń blogową. Wracam jednak z nową myślą, jakże prostą i odkrywczą - "To, co dawne minęło i oto stało się nowe". Tak jak lektura poniższych książek minęła ale wniosła nową jakość do mojego życia w postaci chociażby nowego spojrzenia na świat i ludzi, mój dom i otoczenie. Marzenia nie muszą być papierowe a nasze życie to nie tylko podróż, jak pisałam w ostatnim poście ale również nieustająca ewaluacja nie tylko naszych ciał ale i naszych serc czy pragnień. 
"Tak wiele rzeczy, które wcześniej  wydawały się nam ważne, teraz zdają się nieistotne i nieinteresujące". O tak, zmieniamy się pod wpływem książek, ludzi, czasu, miejsc i wielu innych rzeczy. 
O sile przemiany przeczytacie w jakże pięknej książce  R. P. Evansa - " Papierowe marzenia".  O wpływie chociażby miejsc na nasze samopoczucie przekonuje nas T. Morris - "Umysł, ciało,  dom". A o motywującym działaniu myśli pisze E. Fox - "Potęga pozytywnego myślenia". Książkę przeczytałam jednak wybiórczo losując strony i życiowe podpowiedzi autora.


niedziela, 10 czerwca 2018

Czytam w życiowej podróży i idę dalej mimo przeciwności...

Życie to podróż. Każdy dzień to niespodzianka. Kogo spotkamy, czego doświadczymy to wielka niewiadoma. Dla niektórych wędrówka będzie długa dla innych skończy się zbyt szybko. "Zdarzają się dni z pogodnym niebem i przyjemną dla piechura pogodą, ale będą też długie, trudne odcinki pokonywane podczas burzy. Tak czy owak, musimy iść. Do tego zostaliśmy stworzeni"(R.P.Evans). Mimo chorób, mimo trudności podróżujemy bez względu na to, jaki jest nasz cel.
Dlatego dzisiaj zapraszam Was - drodzy podróżnicy, gdziekolwiek jesteście, kimkolwiek jesteście, dokądkolwiek zmierzacie do zatrzymania się na chwilę i złapania odrobiny refleksji, którą znajdziecie w przeczytanych ostatnio przeze mnie książkach szczególnie w książce - "Ścieżki nadziei" - R. P. Evansa (mojego ulubionego pisarza).

"Małe wojny" - J. Kruszewska

środa, 6 czerwca 2018

Papierowe motyle w roli głównej

Witajcie:)
Lato za oknem. Roślinność kwitnie i rozwija się sprawiając, że nasze ogrody stają się bardziej bajkowe. Ptaki urządzają koncerty a zapach kwiatów zachęca nas do odpoczynku w takim otoczeniu. Tylko na motyle przyjdzie nam jeszcze poczekać.  Mój ogród obfitujący w budleje przyciąga je do siebie potęgując wrażenie raju.


piątek, 1 czerwca 2018

Sposób na zielone szparagi

Witajcie:) 
Sezon na szparagi dobiega końca, datego dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami przepisem, który otrzymałam od koleżanki zajmującej się uprawą szparagów. Jest zaskakujący  w swej prostocie.


poniedziałek, 28 maja 2018

Przeczytałam w maju

Witajcie :)
Trochę mnie nie było. W domu wirówka spowodowana rozwiązywaniem wielu trudnych spraw. Chwile zapomnienia przynosi mi jak zwykle lektura książek. Tak jak wielokrotnie już pisałam - ogród, leżaczek, książka -  to jest to, co bardzo lubię.  W maju udało mi się przeczytać 4 książki - w tym dwa poradniki. Sami zobaczcie. Ci, którzy tu zaglądają doskonale wiedzą, że nie opisuję treści książek, w myśl już dawno przyjętej zasady: "nie to jest ładne co jest ładne ale to, co komu się podoba". Wśród polecanych przeze mnie książek jest debiutancka opowieść - M. Rogalskiej znanej prezenterki TVN, która była dla mnie miłym zaskoczeniem. 


wtorek, 15 maja 2018

Słoikowa salsa do pracy

Witajcie:)
Zachęcona wpisem Magdy postanowiłam przygotować sobie salsę do pracy. Dla mniej wtajemniczonych wyjaśniam, czym jest ta potrawa.  Salsa to – potrawa kuchni meksykańskiej. Rodzaj zimnego, często pikantnego sosu ze zmiksowanych lub drobno pociętych warzyw lub owoców z przyprawami. Jak dla mnie jest to taki rodzaj drobno posiekanej sałatki. Prezentowana przeze mnie kombinacja owoców i warzyw nadaje się do samodzielnego spożycia lub pasuje w duecie z rybą czy mięsem a także pieczywem (najlepiej chrupkim).

sobota, 12 maja 2018

Parówki w cieście

19 lipca 2016r. opublikowałam przepis na parówki w cieście. Zainteresowanie tym daniem przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Dzisiaj post ten ma ponad 14 tysięcy odsłon. Jak dla mnie to bardzo dużo. Jest rekordzistą na moim blogu. Ciekawe, czy to danie, które odnalazłam na moim ulubionym Pintereście zyska podobną popularność. To również parówki w cieście, tym razem nie w francuskim. Sami zobaczcie.


wtorek, 8 maja 2018

Książkowe co nieco

Witajcie:)
Ania K. inspiracjewmm w komentarzu pod ostatnim moim postem napisała - "Taki wiersz to niezłe oczyszczenie gdy jesteśmy wkurzeni." Ania bardzo trafnie uchwyciła moje intencje. Przekonałam się, że takie uzewnętrznienie przeżywanych emocji pozwala w bezpieczny sposób je rozładować i zresetować organizm. Jest to jeden ze sposobów na pewnego rodzaju katharsis i złapanie oddechu po trudnym dniu. W moim przypadku podobnie działa sport, prace rękodzielnicze, praca w ogrodzie, rozmowa np. z mężem, czytanie książek, itp. A Wy jakie macie sposoby na odreagowanie napięć? Co Was relaksuje?
A skoro o książkach mowa, to dzisiaj chciałabym Wam serdecznie polecić trzy książki. Dwie polskich (moich ulubionych) autorek i jedną napisaną przez piosenkarkę - Demi Lavato.


sobota, 5 maja 2018

Z potrzeby chwili ...& szybka pomidorówka

Witajcie:) 
Jakiś czas temu napisałam tekścik, który powstał pod wpływem chwili i kontaktu z ludźmi, którzy doprowadzili moje wnętrzności do wrzenia.  Czasem mimo naszych najszczerszych chęci stajemy się ofiarami wybujałych poglądów innych osób... Ktoś czyni nas bez powodu bohaterem swoich bezsensownych dywagacji. A że choroba przygwoździła mnie do przymusowego pobytu w domu, miałam trochę więcej czasu na rozważania. I tak oto powstał poniższy wierszyk.

Kiedy tak sobie siedzę i główkuję, to tak sobie myślę, że wiele rzeczy mnie, mimo lat jeszcze  ciągle frustracje:(
*Śmieci bezkarnie wyrzucane do lasu i człowiek, który robi wokół siebie tak wiele hałasu,
*Człowiek, co bezbronne zwierzę maltretuje i inny, co przemoc wobec bliskich stosuje,
*Człowiek, co karmi się donoszeniem i inny, co zatracił sumienie,
*Człowiek, co wiecznie innych obgaduje i inny, co kolegę podkopuje,
*Człowiek, który na czyimś garbie podróżuje i taki, co na czyimś sukcesie swój wizerunek buduje,
*Człowiek, który dzień dobry unika, kiedy na drodze znajomego spotyka,
*Człowiek, co wszystkich i wszystko krytykuje ale  sam niczym się nie wykazuje,
*Człowiek, który kłamie i kombinuje i inny, który fałszywe sądy  o ludziach buduje,
*Człowiek, który wiecznie spiskuje i inny, co ciągle myśli, że każdy mu pod nogami kłody buduje,
*Człowiek, co konstruktywnej krytyki nie przyjmuje i myśli, że każdy za jego plecami spiskuje.
Człowieku! Pycha, próżność, nienawiść, zazdrość nas i nasze życie rujnuje. Jeszcze tego nie wiesz? Nie chciej próbować - jak to smakuje...bo to i ciebie, i innych w beznadzieję wdeptuje.

Chyba nigdy nie przestanę się dziwić...dziwactwom tego świata...? a może jednak ludzi...?

Ale żeby nie było tak pesymistycznie...Słońce dzisiaj pięknie grzeje. Rośliny budzą się do życia. Wokół robi się kolorowo i pachnąco. Wiatr leciutko smaga nasze lica a my możemy łapać coraz więcej witaminy D3. W doborowym towarzystwie przy kawce czy herbatce możemy raczyć się tymi cudownymi chwilami. I wtedy właśnie zapominam o wszelkich frustracjach... Jest idealnie. 
I jeśli ktoś nas lub my kogoś uraczymy czymś pysznym - to nic (przynajmniej mi) więcej do szczęścia nie trzeba. Może to być np. tak uwielbiana przez wielu Polaków - zupa pomidorowa, do  której wykonania zainspirowała mnie dziennikarka telewizyjna - Katarzyna Bosacka w jednym ze swoich programów. Zupka jest prosta w wykonaniu i pyszna a jej przygotowanie zajmie Wam niewiele czasu.