wtorek, 17 lipca 2018

Sałatka szpinakowa

Witajcie:)
Lubicie sałatki? Bo ja tak. Można nawet powiedzieć, że je uwielbiam. Bardzo często serwuję je w domu. A wczoraj z moją nastoletnią córką postanowiłyśmy, że będziemy je jeść przynajmniej do końca tego tygodnia na śniadania, obiady i kolacje jako uzupełnienie posiłków. W związku z tym dzisiejsze nasze śniadanie składało się: z jednej kromki swojskiego chleba podpieczonego w tosterze, obłożonej plasterkami chudej wędliny i sałatki na bazie szpinaku, awokado, smażonych ogórków oraz kubka kawy zbożowej z mlekiem. Obiad to kasza z gulaszem i kolejna sałatka z wykorzystaniem szpinaku, ogórków, pomidorów, papryki i awokado. Dzisiaj chciałabym zaproponować Wam także sałatkę szpinakową, którą jadłam u swojej licealnej koleżanki a przygotowały ją jej córki Ada i Agnieszka. Dzięki dziewczyny za inspirację. Do pierwotnego przepisu dołożyłam jeszcze prażone płatki migdałów.


sobota, 14 lipca 2018

Tort śmietanowy


Witajcie:)
Właśnie siedzę sobie w ogrodzie wygrzewając się w promieniach słońca. Z boku na recyklingowym zrobionym z wiklinowego kosza stoliku leży książka, którą odstawiłam na momencik, by sklecić dla Was tych kilka słów. Jest przyjemnie. W dali słychać ptaki, dźwięk lejącej się wody z przydomowego oczka wodnego i niestety odgłosy odbywającej się w naszym mieście  młodzieżowej imprezy - rabstacji. Nie są to moje klimaty. Jeden utwór może być, natomiast ich krotność to już jak dla za dużo. Potrafię jednak się do tego zdystansować i uciec w świat lektury czy ogrodowych dźwięków. Jutro niedziela - czas, który dla wielu jest wytchnieniem od pracy, czasem spędzonym z bliskimi w miłej atmosferze przy kawie czy herbacie z dodatkiem czegoś słodkiego. I taki właśnie dodatek chciałabym Wam dzisiaj zaproponować. Powstał zupełnie spontanicznie z wykorzystaniem własnych porzeczek. Jest leciutki i bardzo smaczny.



środa, 11 lipca 2018

Lato utkane z marzeń

"Kiedy się spieszysz, nic nie widzisz, nic nie przeżywasz, niczego nie doświadczasz, nie myślisz. Szybkie tempo wysusza najgłębsze warstwy twojej duszy, stępia twoją wrażliwość, wyjaławia cię i odczłowiecza"taki cytat przytacza Marek - jeden z bohaterów książki autorstwa G. Gargaś ("Lato utkane z marzeń"). W pierwszej części - " Wieczór taki jak ten" pisarka przeniosła nasz w magiczny czas zimy i świąt. Tym razem mamy lato i czarowny czas wakacji. Czas utkany z marzeń, tęsknot a także z różnorodnych emocji i wspomnień oraz zapachów i smaków. Miejsce, w którym jesteś i czujesz, doświadczasz i żyjesz. Gdzie czas nabiera innego znaczenia a myśli zaczynają się jakoś dziwnie układać, a pytania nagle znajdują swoje odpowiedzi. Miłość w różnej postaci przeplata się z przyjaźnią, żalem, nostalgią tkając wielobarwny pled, który czasami nas otula dając uczucie szczęścia i zadowolenia a czasami gryzie nie dając chwili wytchnienia.

PREMIERA 18 lipca

piątek, 6 lipca 2018

Plażowe patyki w roli głównej

Witajcie:)
Jak wakacje to u mnie "odgruzowywanie" mieszkania. Zaczynam sprzątać kącik po kącie. Wyrzucam wszystko co jest mi (nam) już niepotrzebne. Pozbywam się balastu. Po skończonej pracy czuję się lżejsza. Towarzyszy mi także uczucie dobrze spełnionego zadania i radość przeplatająca się z wolnością. "Gdy oczyszczasz swoją przestrzeń, łatwiej oczyszczasz swój umysł" - brzmi jedna z zasad wabi - sabi. Coś w tym jest... Wy też tak macie?  Sprzątanie to jedno a dekorowanie to druga rzecz, na którą mam teraz więcej czasu. Motylki poznikały z mojej przestrzeni. Tym razem głównym elementem dekoracyjnym w moim domu stały się patyki, które przywożę regularnie  z nad morza.

niedziela, 1 lipca 2018

Lawendowo mi

Witajcie:)
Nastał czas lawendy, która zaczęła przyciągać swym zapachem różne owady wprowadzając je w magiczny taniec. I tak sobie pomyślałam, że moje blogowanie tak właściwie rozpoczęło się od przeczytania książki z motywem lawendy w tle ("Niech się spełnią marzenia" - O'Neal Barbara). To ona dała mi impuls do spróbowania sił w blogosferze. Od tego czasu minęły już prawie trzy lata a  19 sierpnia będę obchodzić blogowe urodzinki. Tak więc dzisiejszy post chciałabym poświęcić w całości lawendzie. O herbatce pisałam tutaj. Nie jest dla wszystkich. Jej silny aromatyczny smak może przyciągać lub odrzucać.  Drobna filiżanka tego napoju jak dla mnie jest ok, natomiast kubek to już za wiele. Za to ciasteczka smakują mi wybornie. Mają wyraźny smak i są kruchutkie. Przepis na ich wykonanie znalazłam w sieci. Są bardzo proste w wykonaniu. Zasmakowały całej mojej rodzince.


wtorek, 26 czerwca 2018

To, co dawne minęło i oto stało się nowe

Witajcie po długiej przerwie. Zaniedbałam Was, zaniedbałam swoją przestrzeń blogową. Wracam jednak z nową myślą, jakże prostą i odkrywczą - "To, co dawne minęło i oto stało się nowe". Tak jak lektura poniższych książek minęła ale wniosła nową jakość do mojego życia w postaci chociażby nowego spojrzenia na świat i ludzi, mój dom i otoczenie. Marzenia nie muszą być papierowe a nasze życie to nie tylko podróż, jak pisałam w ostatnim poście ale również nieustająca ewaluacja nie tylko naszych ciał ale i naszych serc czy pragnień. 
"Tak wiele rzeczy, które wcześniej  wydawały się nam ważne, teraz zdają się nieistotne i nieinteresujące". O tak, zmieniamy się pod wpływem książek, ludzi, czasu, miejsc i wielu innych rzeczy. 
O sile przemiany przeczytacie w jakże pięknej książce  R. P. Evansa - " Papierowe marzenia".  O wpływie chociażby miejsc na nasze samopoczucie przekonuje nas T. Morris - "Umysł, ciało,  dom". A o motywującym działaniu myśli pisze E. Fox - "Potęga pozytywnego myślenia". Książkę przeczytałam jednak wybiórczo losując strony i życiowe podpowiedzi autora.


niedziela, 10 czerwca 2018

Czytam w życiowej podróży i idę dalej mimo przeciwności...

Życie to podróż. Każdy dzień to niespodzianka. Kogo spotkamy, czego doświadczymy to wielka niewiadoma. Dla niektórych wędrówka będzie długa dla innych skończy się zbyt szybko. "Zdarzają się dni z pogodnym niebem i przyjemną dla piechura pogodą, ale będą też długie, trudne odcinki pokonywane podczas burzy. Tak czy owak, musimy iść. Do tego zostaliśmy stworzeni"(R.P.Evans). Mimo chorób, mimo trudności podróżujemy bez względu na to, jaki jest nasz cel.
Dlatego dzisiaj zapraszam Was - drodzy podróżnicy, gdziekolwiek jesteście, kimkolwiek jesteście, dokądkolwiek zmierzacie do zatrzymania się na chwilę i złapania odrobiny refleksji, którą znajdziecie w przeczytanych ostatnio przeze mnie książkach szczególnie w książce - "Ścieżki nadziei" - R. P. Evansa (mojego ulubionego pisarza).

"Małe wojny" - J. Kruszewska

środa, 6 czerwca 2018

Papierowe motyle w roli głównej

Witajcie:)
Lato za oknem. Roślinność kwitnie i rozwija się sprawiając, że nasze ogrody stają się bardziej bajkowe. Ptaki urządzają koncerty a zapach kwiatów zachęca nas do odpoczynku w takim otoczeniu. Tylko na motyle przyjdzie nam jeszcze poczekać.  Mój ogród obfitujący w budleje przyciąga je do siebie potęgując wrażenie raju.


piątek, 1 czerwca 2018

Sposób na zielone szparagi

Witajcie:) 
Sezon na szparagi dobiega końca, datego dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami przepisem, który otrzymałam od koleżanki zajmującej się uprawą szparagów. Jest zaskakujący  w swej prostocie.


poniedziałek, 28 maja 2018

Przeczytałam w maju

Witajcie :)
Trochę mnie nie było. W domu wirówka spowodowana rozwiązywaniem wielu trudnych spraw. Chwile zapomnienia przynosi mi jak zwykle lektura książek. Tak jak wielokrotnie już pisałam - ogród, leżaczek, książka -  to jest to, co bardzo lubię.  W maju udało mi się przeczytać 4 książki - w tym dwa poradniki. Sami zobaczcie. Ci, którzy tu zaglądają doskonale wiedzą, że nie opisuję treści książek, w myśl już dawno przyjętej zasady: "nie to jest ładne co jest ładne ale to, co komu się podoba". Wśród polecanych przeze mnie książek jest debiutancka opowieść - M. Rogalskiej znanej prezenterki TVN, która była dla mnie miłym zaskoczeniem. 


wtorek, 15 maja 2018

Słoikowa salsa do pracy

Witajcie:)
Zachęcona wpisem Magdy postanowiłam przygotować sobie salsę do pracy. Dla mniej wtajemniczonych wyjaśniam, czym jest ta potrawa.  Salsa to – potrawa kuchni meksykańskiej. Rodzaj zimnego, często pikantnego sosu ze zmiksowanych lub drobno pociętych warzyw lub owoców z przyprawami. Jak dla mnie jest to taki rodzaj drobno posiekanej sałatki. Prezentowana przeze mnie kombinacja owoców i warzyw nadaje się do samodzielnego spożycia lub pasuje w duecie z rybą czy mięsem a także pieczywem (najlepiej chrupkim).

sobota, 12 maja 2018

Parówki w cieście

19 lipca 2016r. opublikowałam przepis na parówki w cieście. Zainteresowanie tym daniem przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Dzisiaj post ten ma ponad 14 tysięcy odsłon. Jak dla mnie to bardzo dużo. Jest rekordzistą na moim blogu. Ciekawe, czy to danie, które odnalazłam na moim ulubionym Pintereście zyska podobną popularność. To również parówki w cieście, tym razem nie w francuskim. Sami zobaczcie.


wtorek, 8 maja 2018

Książkowe co nieco

Witajcie:)
Ania K. inspiracjewmm w komentarzu pod ostatnim moim postem napisała - "Taki wiersz to niezłe oczyszczenie gdy jesteśmy wkurzeni." Ania bardzo trafnie uchwyciła moje intencje. Przekonałam się, że takie uzewnętrznienie przeżywanych emocji pozwala w bezpieczny sposób je rozładować i zresetować organizm. Jest to jeden ze sposobów na pewnego rodzaju katharsis i złapanie oddechu po trudnym dniu. W moim przypadku podobnie działa sport, prace rękodzielnicze, praca w ogrodzie, rozmowa np. z mężem, czytanie książek, itp. A Wy jakie macie sposoby na odreagowanie napięć? Co Was relaksuje?
A skoro o książkach mowa, to dzisiaj chciałabym Wam serdecznie polecić trzy książki. Dwie polskich (moich ulubionych) autorek i jedną napisaną przez piosenkarkę - Demi Lavato.


sobota, 5 maja 2018

Z potrzeby chwili ...& szybka pomidorówka

Witajcie:) 
Jakiś czas temu napisałam tekścik, który powstał pod wpływem chwili i kontaktu z ludźmi, którzy doprowadzili moje wnętrzności do wrzenia.  Czasem mimo naszych najszczerszych chęci stajemy się ofiarami wybujałych poglądów innych osób... Ktoś czyni nas bez powodu bohaterem swoich bezsensownych dywagacji. A że choroba przygwoździła mnie do przymusowego pobytu w domu, miałam trochę więcej czasu na rozważania. I tak oto powstał poniższy wierszyk.

Kiedy tak sobie siedzę i główkuję, to tak sobie myślę, że wiele rzeczy mnie, mimo lat jeszcze  ciągle frustracje:(
*Śmieci bezkarnie wyrzucane do lasu i człowiek, który robi wokół siebie tak wiele hałasu,
*Człowiek, co bezbronne zwierzę maltretuje i inny, co przemoc wobec bliskich stosuje,
*Człowiek, co karmi się donoszeniem i inny, co zatracił sumienie,
*Człowiek, co wiecznie innych obgaduje i inny, co kolegę podkopuje,
*Człowiek, który na czyimś garbie podróżuje i taki, co na czyimś sukcesie swój wizerunek buduje,
*Człowiek, który dzień dobry unika, kiedy na drodze znajomego spotyka,
*Człowiek, co wszystkich i wszystko krytykuje ale  sam niczym się nie wykazuje,
*Człowiek, który kłamie i kombinuje i inny, który fałszywe sądy  o ludziach buduje,
*Człowiek, który wiecznie spiskuje i inny, co ciągle myśli, że każdy mu pod nogami kłody buduje,
*Człowiek, co konstruktywnej krytyki nie przyjmuje i myśli, że każdy za jego plecami spiskuje.
Człowieku! Pycha, próżność, nienawiść, zazdrość nas i nasze życie rujnuje. Jeszcze tego nie wiesz? Nie chciej próbować - jak to smakuje...bo to i ciebie, i innych w beznadzieję wdeptuje.

Chyba nigdy nie przestanę się dziwić...dziwactwom tego świata...? a może jednak ludzi...?

Ale żeby nie było tak pesymistycznie...Słońce dzisiaj pięknie grzeje. Rośliny budzą się do życia. Wokół robi się kolorowo i pachnąco. Wiatr leciutko smaga nasze lica a my możemy łapać coraz więcej witaminy D3. W doborowym towarzystwie przy kawce czy herbatce możemy raczyć się tymi cudownymi chwilami. I wtedy właśnie zapominam o wszelkich frustracjach... Jest idealnie. 
I jeśli ktoś nas lub my kogoś uraczymy czymś pysznym - to nic (przynajmniej mi) więcej do szczęścia nie trzeba. Może to być np. tak uwielbiana przez wielu Polaków - zupa pomidorowa, do  której wykonania zainspirowała mnie dziennikarka telewizyjna - Katarzyna Bosacka w jednym ze swoich programów. Zupka jest prosta w wykonaniu i pyszna a jej przygotowanie zajmie Wam niewiele czasu. 

poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Sałatka 3 - kolorowa

Witajcie:)
Dzisiaj krótko. Mam dla Was przepis na kolejną sałatkę - tym razem 3- kolorową. Zielone i czerwone warzywa stanowią jej podstawę.  Gdzieniegdzie pojawia się biel w postaci sera.

Sałatka 3 - kolorowa

piątek, 27 kwietnia 2018

Zdrowa sałatka nie tylko na majówkę

Witajcie:-)
Ja chyba swoją majówkę spędzę w domu... Kaszel, katar może trochę mniejszy ale ciągle zdrowie nie takie, jakbym chciała. Ale dość narzekania...Maj przynajmniej w moim domu obfituje w uroczystości. Są urodziny mojej mamy, moje i córki imieniny oraz Dzień Matki. Całkiem sporo pretekstów do świętowania i wspólnego czasu spędzania.  Jak wielokrotnie już pisałam, że za sałatkami przepadam i na uroczystościach po nie ze stołu sięgam jako pierwsze. W związku z tym chcę Wam zaproponować przepis na jedną z nich. Nadaje się do pracy, na majówkę i na wszelkie inne uroczystości. 


środa, 25 kwietnia 2018

Ciasto czekoladowo- orzechowe

Witajcie:)
Jeśli lubisz orzechy i czekoladę, to ten przepis jest właśnie dla Ciebie. Znalazłam go na Pintereście i od razu mi się spodobał. Ciasto to upiekłam na święta. Jest bardzo smaczne, tylko nie może stać zbyt długo. Najlepiej zjeść je tego samego dnia po upieczeniu lub ostatecznie na drugi dzień.


niedziela, 22 kwietnia 2018

O czym marzy dziewczyna....

Witajcie🌷
Piszę do Was z łóżka. Dopadła mnie po raz kolejny choroba. Psikam, kaszlę i nie mogę wyleżeć na tapczanie. Ostatnio w moim życiu zawodowym było dość intensywnie i pewnie organizm postanowił teraz wyhamować i zrobił mi przymusową przerwę. I tak leżąc sobie  grzecznie w łóżeczku postanowiłam sklecić do Was kilka słów i podzielić się z Wami moimi przemyśleniami. Niedługo imieniny mojej nastoletniej córki i już dzisiaj zastanawiam się, co moglibyśmy jej podarować z okazji tego świata, co sprawiłoby  jej ogromną radość.  Mam już coś w głowie ale to tajemnica - przynajmniej na razie.  Iga ma 15 lat i fascynuje ją k-pop, uczy się języka japońskiego i uwielbia kino azjatyckie. Ma duże zdolności manualne - pięknie maluje, choć w to nie wierzy.  Jest kreatywna i nieszablonowa. Nie zależy jej marce, tylko na stworzeniu własnego stylu, lubi oryginalność. Myśląc o zakupie prezentu dla niej nasunęły mi się słowa piosenki - " O czym marzy dziewczyna, gdy dorastać zaczyna, kiedy w pąka zamienia się w kwiat..." Każda pewnie , o czymś innym.


piątek, 20 kwietnia 2018

Jak zrobić lampę z koszyka na owoce

Witajcie:)
Dzisiaj małe DIY. Niedawno w jednym z dyskontów kupiłam koszyk na owoce. Już w sklepie pomyślałam sobie, że zrobię z niego klosz do lampy. I tak właśnie powstał pomysł na jej stworzenie własnymi siłami. Niby takie nic ale mnie cieszy. Druciana lampa wkrótce zawiśnie na jednym z naszych korytarzy.

niedziela, 15 kwietnia 2018

Czym właściwie jest miłość?

Witajcie w ten piękny niedzielny wieczór 🌹
W ostatnim poście wspominałam Wam, że jestem w trakcie lektury kolejnej książki G.Gargaś - " Minione chwile". Jej premiera odbyła się 04.04. 2018r., czyli stosunkowo niedawno. Właśnie wczoraj przeczytałam ostatnią stronę i dzisiaj mogę podzielić się z Wami moimi przemyśleniami.
Współczesność i lata 1947 - 1955.
Dwie kobiety: Polka - Anna i  Szkotka - Lady Abigail. Dwie historie o wielkiej miłości i jej skutkach. Namiętność, zdrada, zakłamanie, frustracje, tęsknota i wiele jeszcze innych emocji towarzyszy bohaterom tej książki.
Jaka może być miłość? W jaki sposób może wpływać na nasze życiowe decyzje? Czy czas i miejsce, w jakim przychodzi nam żyć determinuje nasz stosunek do życia i ludzi? Jak daleko może posunąć się osoba, której miłość nie została odwzajemniona? Czy można kochać za dwoje? Czy można żyć bez miłości?
Przeczytaj - " Minione lata" to znajdziesz odpowiedzi. Zachęcam do lektury.


środa, 11 kwietnia 2018

Dwie książki, dwie perspektywy patrzenia i dwie historie kobiet...

Witajcie🍀
Wiecie z czego najwięcej się cieszę... ?Z możliwości spędzania większej ilości czasu na świeżym powietrzu. Wreszcie świeci słońce, które otula mnie swoim ciepełkiem. Od kilku dni moim rytuałem stało się wychodzenie do ogrodu z książką. Herbatka z sokiem agrestowym, cisza i lektura ulubionej książki, to coś, co sprawia mi ogromną przyjemność. Jak ja tęskniłam, za takimi chwilami, gdzie promienie słońca dotykają delikatnie mojej twarzy a cudowny zapach wiosny pięści moje nozdrza. To wszystko sprawia, że moje serce bije jakoś radośniej.  Ostatnio na mojej liście książek do przeczytania znalazły się dwie książki a nawet trzy, z tym że  dwie już przeczytałam a trzecią właśnie studiuję.  Wszystkie autorstwa mojej ulubionej pisarki - Gabrieli Gargaś. Pierwsza to - "Taka jak ty"" druga - "Zanim wstanie dla nas słońce"
Dwie książki, dwie perspektywy patrzenia i dwie historie kobiet, których losy zostają splecione we jedną historię. Coś lub ktoś staje się wspólnym ich mianownikiem... Słodycz i gorycz życia... Trudne wybory i ich konsekwencje... Miłość, nienawiść, pożądanie, odtrącenie i cały katalog innych emocji znajdziecie w tych książkach. Obie czytałam z wielkim zaciekawieniem, nie mogąc doczekać się końca opowieści. I koniec - jakże nieoczywisty, z zapowiedzią na kolejne historie. W duchu marzę, że powstanie następny tom będący ich kontynuacją.


sobota, 7 kwietnia 2018

Rolada na słono

Witajcie:)
Dzisiaj wpadam na króciutko. U nas w domu kolejna niedziela po świętach jest obchodzona równie uroczyście jak w Wielkanoc. W związku z tym chcę Wam zaproponować idealny pomysł na jutrzejsze śniadanko a mianowicie roladę szpinakową z farszem. To danie jest efektowne i bardzo smaczne. Córka za nim przepada. Polecam:)


środa, 4 kwietnia 2018

Odrobina refleksji płynąca z książek i ...


Witajcie🍀 
Święta odleciały jak ptaki w dal a nam pozostał wspomnień a także refleksji dzban... Za tym co było i co już się skończyło...a może i za tym czego jeszcze nie było...  Bardziej uważni, może spokojniejsi a czasem objedzeni, idziemy dalej przed siebie z nowym nastawieniem i postanowieniem zmiany na lepsze... Tylko na jak długo starczy nam tej motywacji i chęci podążania we właściwym kierunku, który wyznacza nam Najwyższy. Tak szybko zapominamy ... co w naszym życiu jest naprawdę ważne... istotne... i dalej biegniemy byle do przodu... od wakacji do wakacji... od soboty do soboty... gnamy - sami nie wiemy gdzie i po co... byle do przodu... w pogoni za... kolejnym mieć?... karierą... Biegniemy do przodu za modą..., by nie pozostać w tyle, by być cool. Bo przecież wszyscy tak robią... I tak oddalamy się od siebie... od bliskich... gdzieś się zatracamy... 
A przecież może być inaczej... spokojniej, bez napinki, bez ciągłego oceniania siebie... bez działania pod wpływem presji otoczenia czy czasu... bez... A przecież może być - tak po prostu - normalnie... 
Czy Ty to już wiesz...? Bo ja tak. 
Dziękując za wszystkie świąteczne życzenia złożone pod ostatnim postem, życzę Wam takiej codziennej normalności, radości płynącej z każdego dnia... dobrej drogi...
Święta nastrajają do przemyśleń ale i książki potrafią to czynić. Pozostając więc w takiej nieco melancholijnej atmosferze  chciałabym Wam polecić cztery książki, które na pewno skłonią Was do myślenia.

środa, 28 marca 2018

Proste dekoracje wielkanocne

Witajcie:)
Mam wreszcie chwilę spokoju... Jutro nie idę do pracy, więc mogę sobie pozwolić na nieco wolniejszy tryb życia... Tak dobrze przeczytaliście... Nie zamierzam wariować. Sprzątać, piec, gotować na wariata...  Święta i tak będą bez względu na to, czy będziemy mieli wytarte kurze, czy też nie. Przyjdą i odejdą... tak jak poprzednie. A  co po nich zostanie...? No właśnie co...?
Pamiętam czasy, kiedy z mamą wszystko robiłyśmy na sto procent. Sprzątałyśmy dom na 100%, także mógł nas spokojnie skontrolować sanepid i perfekcyjna pani domu ze swoją słynną białą rękawiczką. Gotowałyśmy na 100% i w ten sposób  mogłyśmy wykarmić armię ludzi.  I co z tego...?  Święta witałyśmy  zmęczone...ani jeść nam się nie chciało, ani nic robić. I to miały być święta? Świątecznemu wariactwu mówię stanowcze NIE. Spokój, wspólnie spędzony czas w miłej atmosferze przy małym co nieco..., w otoczeniu świątecznych dekoracji - zrobi swoje.  Czegóż trzeba więcej...


sobota, 24 marca 2018

Sałatka turecka z ciecierzycy - mniam...

Witajcie:)
Za mną pracowity dzień. Mycie okien, porządkowanie i dekorowanie domu. Wpadam więc dosłownie na chwilę, by podzielić się z Wami przepisem na sałatkę typu tureckiego.  Odkryłam ją na Pintereście i własnie tą droga dotarłam do twórczyni tej jakże smacznej sałatki. Jak dla mnie jest rewelacyjna. Mojemu mężowi nie odpowiada jedynie smak dodanego czosnku. Nie przepada za nim.

sobota, 17 marca 2018

Jeżyki z kurczaka i żółtego sera

Witajcie:)
Zgodnie z obietnicą dzisiaj podam przepis na danie mięsne, które zaserwowałam wraz z sałatką na kolację w Dzień Kobiet.  Ale do rzeczy.


sobota, 10 marca 2018

Sałatka z suszonymi owocami

Witajcie🍀
To już trzecia sałatka, którą chcę Wam polecić w przeciągu krótkiego czasu. Szczerze mówiąc troszkę zafiksowałam się ostatnio  na ten rodzaj posiłku.  Choć muszę przyznać, że właściwie od zawsze odkąd sięgnę pamięcią sałatki należały do moich ulubionych dań. Dzisiejszy przepis podobnie jak poprzednie dwa pochodzi z ulotki Biedronki.  To co mnie najbardziej w nim zaskoczyło to sos przygotowany na bazie soku jabłkowego, oliwy i octu oraz koperku. Jak dla mnie dip jest wyśmienity. W zasadzie połączenie kapusty z suszonymi owocami, jabłkiem, orzechami i sosem daje bardzo ciekawy efekt smakowy. Ta sałatka wraz z mięsnymi jeżynami była moją propozycją dla naszej trzyosobowej rodzinki na kolację w Dzień Kobiet. O jeżykach napiszę w kolejnym poście.


środa, 7 marca 2018

Sałatka grecka

Witajcie:)
Dzisiaj nadal pozostajemy w kulinarnym klimacie. Chciałabym Wam zaproponować przygotowanie kolejnej sałatki, którą zapożyczyłam z ulotki Biedronki. Tym razem będzie to SAŁATKA GRECKA.

niedziela, 4 marca 2018

Sałatka pomarańczowa - pychotka

Witajcie:)
Cztery paczuszki w ramach mojej akcji - "28 dni = 28 dobrych uczynków" powędrowały w świat. Niestety pozostałe dziewczyny, które wyraziły chęć otrzymania ode mnie bransoletki nie przysłały mi swoich adresów. Szkoda. 
Słoik z niespodzianką zamieniony na pudełko z niespodzianką, mam nadzieję, że również dotarł do do celu. 
Czy udało mi się zrealizować moje lutowe wyzwanie? W skrócie TAK, choć natrafiłam na zdrowotne przeszkody. Prawie dwa tygodnie spędzone w łóżku nieco utrudniły mi realizację mojego postanowienia ale suma summarum udało się. Odkryta przeze mnie jakiś czas temu strona DOBRY KLIK pozwoliła mi bez ruszania się z domu wypełniać moje dobre uczynki. Zachęcam do jej odwiedzania i pomagania ludziom a także zwierzętom. Jeden klik a właściwie trzy pomagają. 
Dzisiaj jednak w to niedzielne południe chciałabym Wam zaproponować przepyszną sałatkę pomarańczową. Znalazłam ją w starej ulotce Biedronki robiąc porządki w domu. Zadziwiła mnie swoją prostotą i smakiem. 

czwartek, 22 lutego 2018

FIT BOUNTY

Witajcie❤️
Choroba mnie dopadła i nie chce odpuścić. Staram się jej nie ulegać, choć przychodzi mi to z dużym trudem. Jestem osłabiona i zmęczona ale ile można leżeć w łóżku...? Ferie okazały się niewypałem a tyle chciałam zrobić. Chociażby pozbyć się nadmiaru rzeczy. A tu wielkie nic i żal nad upływem czasu tak bzdurnie spędzonego. 
Dzisiaj jednak udało mi się przygotować dietetyczne ciasto. Przepis na nie dostałam od koleżanki, która obecnie jest w ciąży i ze względu na cukrzycę musiała zmienić swoją dietę. Tak więc moja dzisiejsza propozycja jest idealna dla wszystkich lubiących styl FIT.  

sobota, 10 lutego 2018

"Bądź szczęśliwy w życiu, które masz..."

Witam:)
 "Bądź szczęśliwy w życiu, które masz, a nie w tym, o którym marzysz" a "...prawdziwa miłość objawia się w prostych gestach". Tymi wersetami chciałabym zachęcić Was do przeczytania książki mojej ulubionej pisarki G. Gargaś


poniedziałek, 5 lutego 2018

Marchewkowe muffinki & niespodzianka

Witajcie!
Od dłuższego czasu chciałam je przygotować. Wypisany przepis na muffiny od dawna widniał na mojej kuchennej tablicówce. Babeczki "wołały do mnie a nawet krzyczały": "zrób nas". Przyszedł wreszcie ten moment i zabrałam się za ich wykonanie. Przepis jest prosty, także każdy sobie z nim doskonale poradzi. 
Marchewkowe muffinki upiekłam na spotkanie koleżeńskie mojej córki. Smakowały nie tylko nastolatkom, więc mogę je spokojnie polecić. Pachną odrobinę świętami, do których zawsze warto wracać, choćby przywołując smaki czy zapachy. To dodatek w postaci przyprawy piernikowej o tym przesądza.


czwartek, 1 lutego 2018

Wyzwanie/ intencja na luty 2018 r. - pewnie nie dla wszystkich...a może?

Witajcie:)
Pamiętacie mój ubiegłoroczny pomysł - Słoik z niespodzianką = uśmiech
Jeśli nie - to pokrótce go przypomnę. Zaczęłam od stworzenia słoika dla siebie. Jego wnętrze miały wypełnić karteczki z pozytywnymi momentami. Niestety w swoim postanowieniu nie dotrwałam do końca roku. Do blogerek powędrowały inne słoiki np. z motywującymi cytatami, karteczkami na radosne momenty. Odczytanie kartek w styczniu, które wrzuciłam do słoika sprawiło mi jednak ogromną radość. W związku z tym i w 2018r. postanowiłam kontynuować ten pomysł. Słoik zamieniłam na kalendarz motywacyjny, do którego zakupu zachęciła mnie koleżanka. Tak więc od 13 stycznia jestem  jego właścicielką. Od tego czasu zaczęłam w kratkach umieszczać radosne momenty, dobre uczynki. Powstały też symbole, które miały zobrazować realizacje postanowień np. serce - dobry uczynek, kółko - ćwiczenia, krzyżyk - dłuższa droga do pracy. Styczeń jest już zapisany i całkiem nieźle mi to wychodziło.

środa, 31 stycznia 2018

Ty przemów do mnie w romantycznej walucie - dekoracji walentynkowych c.d

Witajcie!
W ubiegłym tygodniu krążyły mi po głowie słowa piosenki A. Osieckiej. Linijki, które cały czas śpiewałam brzmiały następująco: "Ty nie mów do mnie w romantycznej walucie, Ty bardziej praktycznie do mnie mów". Ponieważ nie dawały mi spokoju postanowiłam uczynić je motywem przewodnim dzisiejszego wpisu nieco je zmieniając i dostosowując do mojej osobowości. Tak więc po małych przeróbkach przyjęły następującą formę: "Ty przemów do mnie w romantycznej walucie, Ty mniej praktycznie do mnie mów"

sobota, 27 stycznia 2018

Przedsmak Walentynek

Witajcie:)
Zainspirowana lekturą mojej ulubionej pisarki - Reginy Brett pt. "Kochaj" postanowiłam ulepszyć moją strefę komfortu. Od samego rana zabrałam się za przemeblowywanie mieszkania, przestawianie detali, likwidację zimowych dekoracji, których miejsce zajęły  serca i inne elementy idealnie wpisujące się w Walentynki. W tym roku postawiłam na pudrowy róż, beże, butelkową zieleń - z resztą sami zobaczcie. 


poniedziałek, 15 stycznia 2018

Książka i rękodzieło jest zawsze pięknym prezentem - również na Dzień Babci i dziadka

Witajcie!
Książka jest zawsze pięknym prezentem (przynajmniej dla mnie). Ważne jest jednak, by jej zakup nie był przypadkowy. W jej wyborze powinniśmy kierować się  znajomością upodobań osoby, której chcemy ją podarować. O takich trafionych wyborach książkowych przeczytacie w książce "Księgarenka na Wiśniowej", o której wspominałam tutaj.  Dzisiaj kilka tytułów, które w ostatnim czasie udało mi się przeczytać. Celowo nie będę ich opisywać, gdyż tak jak wielokrotnie wspominałam, z gustami się nie dyskutuje. Mogą jednak stać się dla Was pomysłem na prezent z okazji Dnia Babci i Dziadka.  Mnie w większości  bardzo się podobały. Co do treści jednaj mam pewne wątpliwości. Jenak świetne zdjęcia nieco zatarły to wrażenie.


piątek, 12 stycznia 2018

Pomysł na drugie śniadanie i wieczorną lekturę

Witajcie!
Zgodnie z obietnicą trzymam się styczniowych postanowień. Najgorzej chyba mi idzie z regularnością ćwiczeń.W związku z tym, w sytuacji, kiedy zwyczajnie ich nie wykonałam na drugi dzień wcześniej wychodzę do pracy i wybieram dłuższą drogę do celu. I wiecie co, zaczyna mi się to podobać. Brak pośpiechu jest cudowny. 
Skoro o regularności mowa, to staram się systematycznie, co parę godzin spożywać posiłki. Tak jest również z drugim śniadaniem, na które wczoraj zaserwowałam sobie sałatkę owocową. Jest prosta, pyszna i orzeźwiająca, i chyba przez wielu zapomniana.


wtorek, 9 stycznia 2018

Moja sałatka do pracy zamiast słodkości

Witajcie!
I mamy już dziewiąty stycznia. Jak dla mnie szok... A dla Was, to też szok...? Czas tak szybko upływa, że sama nie wiem kiedy... Tak jak pisałam w ostatnim podsumowującym rok poście mam postanowienia. Kolejny szok... Ale mam. Wpisały się podobnie jak moje noworoczne życzenia  w moje imię. To oznacza, że są  całkowicie moje. 

Mniej przejmować się drobiazgami i starać się zachować spokój 
Ograniczyć spożycie cukrów i systematycznie ćwiczyć (minimum 2 razy w tygodniu)
Nie otaczać się maruderami i unikać nieżyczliwych ludzi
Inwestować we własny rozwój 
Koniecznie codziennie spacerować, czytać książki i jak najwięcej czasu spędzać z bliskimi
Angażować się w różne kreatywne przedsięwzięcia i akcje charytatywne

wtorek, 2 stycznia 2018

Nowy Rok i ...

Witajcie już w Nowym Roku:)
Z tej okazji chciałabym Wam złożyć  jeszcze raz życzenia.

Mądrych decyzji
Odwagi w wyrażaniu siebie
Nadziei, co nigdy nie gaśnie
Inspirujących i życzliwych ludzi wokół
Kreatywnych pomysłów
Ambitnych planów

Niech 2018 będzie dla Was szczęśliwy i pełen łask z niebios.