niedziela, 23 września 2018

Szybkie ciasto na niedzielny podwieczorek

Witajcie:)
Ze względu na powrót do pracy i zwiększoną ilość obowiązków zmniejszyła się nieco moja obecność w sieci. Zaniedbałam również Wasze blogi. Postaram się  to stopniowo naprawiać. Przede mną nowe, zawodowe wyzwania, chociażby wystawienie sztuki -"Opowieść wigilijna". Rama scenariusza jest już gotowa. W tej chwili przegląda ją moja "kółkowo - teatralna wspólniczka" - Ewelina. Następnie casting i próby a potem w grudniu premiera. Jest co robić. Praca z młodzieżą w kółku teatralnym to dla mnie nie tylko wyzwanie ale i ogromna przyjemność. Podobnie jest z rękodzielnictwem i niektórymi pracami domowymi takimi jak pieczenie. Dzisiaj około godziny 12.00 zabrałam się za przygotowanie ciasta na niedzielny podwieczorek. Mąż nastawiał obiad a ja mieszałam składniki na ciasto jabłkowo - gruszkowe z cynamonem. Przepis jak zwykle podpatrzyłam na Pintereście. Jest prosty i szybki w wykonaniu. Tak jak lubię. Podczas pieczenia roznosi się przepiękny zapach cynamonu przypominający o chłodniejszym okresie czasu. Nie wiem jak u Was...? ale w Wielkopolsce przywitała nas ponuro - szara, deszczowa jesień. Ze spaceru pewnie dzisiaj nici więc ciasto do kawy przyda się na pewno aby umilić ponury czas za oknami.  

środa, 19 września 2018

Obiecana rozdawajka

Witajcie:)
Wpadam dosłownie na chwilę z obiecaną rozdawajką.
Na dzień dzisiejszy to już ponad 202 tys. wyświetleń na blogu. Dziękuję. 
Dzisiaj mam do ofiarowania bransoletkę cha cha. Jest ktoś chętny? 
Zapraszam do zabawy📿 
Warunki:
*polub zdjęcie lub je udostępnij u siebie (blog lub Instagram),
*skomentuj - biorę udział w zabawie,
*zaobserwuj profil (Instagram lub blog) .


czwartek, 13 września 2018

Filmy przywołujące wspomnienia z wakacji

Witajcie:)
W taki dzień jak dzisiaj, kiedy deszcz pada i temperatura spadła o kilka stopni w dół, kto z Was tęskni za letnim ciepełkiem? Bo ja bardzo. Ogród, leżak, książka, to jest to co tygryski lubią najbardziej. Jesień wdziera się do naszych domów, przyciągając nie tylko chłód ale i odrobinę melancholii i wspomnień. Przed upływem czasu i naturalnym biegiem życia przeplatanym porami roku nie uciekniemy. Możemy jednak choć jeszcze na chwilkę poczuć wakacyjny klimat i przenieś się w rejony, gdzie widoki zapierają dech w piersiach a my ponownie zaczynamy marzyć o podróżach i miejscach nieznanych lub zapamiętanych z naszych letnich wojaży. I jakoś na sercu robi się nam cieplej a i dusza zaczyna "śpiewać i tańczyć" w rytm wakacyjnych taktów. Wspomnienia dają o sobie znać niosąc nas w świat przyjemnych emocji, które przypomnieć możemy sobie oglądając filmy o takiej tematyce. Zapraszam Was na krótki przegląd filmów, gdzie wakacje są tłem do pewnych historii. Może coś Wam się spodoba  a może Wy mi coś polecicie...

niedziela, 9 września 2018

Ciasto śliwkowe z kokosem

Witajcie:)
Wczoraj była plaża, gofry, ryba, odpoczynek i wiatr we włosach. Dzisiaj miłe wspomnienia i niestety zmęczenie. Jeden dzień nad morzem i 5 godzin w jedną i 5 godzin  jazdy w drugą stronę. Czy warto było...? Oczywiście, że tak. Dla tych chwil beztroski, oderwania od codzienności, uścisku w piersiach i szczęścia w głowie. Choć same Międzyzdroje mnie rozczarowały ale  nie morze. Niby kurort ale brak w nim jak dla mnie pewnej spójności, pomysłu architektonicznego, tego czegoś. 
Dzisiaj wspominając wczorajszy dzień zapraszam Was na pożną kawę z dodatkiem czegoś słodkiego. Tym razem będzie  to ciasto śliwkowe z kokosem. Zapraszam:)

piątek, 7 września 2018

Makramowy obraz

Witajcie🍀
Cudna pogoda za oknem aż chce się żyć. Czasami tak sobie myślę, że mogłoby być tak przez cały rok. Ciepło ale nie za gorąco. Rano i wieczorem rześko a w dzień przyjemnie. Korzystając z takiej aury postanowiliśmy jutro zrobić  sobie zupełnie spontanicznie - mały wypad nad morze, tak jak wczoraj dziewczyny w "Przyjaciółkach" na przysłowiową kawkę. Chwila morskiego oddechu, zapatrzenia w fale. Chwilo trwaj.
Przed wyjazdem zapragnęłam zrobić przyjemność mojej córce i upiec jej ciasto, za którym przepada - babkę na winie
Dziś jednak chciałabym Wam pokazać obraz, który stworzyłam na początku września. Nie jest to tradycyjny obraz ale makramowy. Makrama od jakiegoś czasu świętuje swój powrót na salony. Kiedy byłam mała była również popularna. Siatki, kwietniki, wykonane tym sposobem były bardzo na topie. Dziś ta technika doskonale wpisuje się w styl boho. Widać ją również w skandynawskich wnętrzach. Wytwory ze sznurka stały się bardzo trendy. Mój obraz to połączenie tshitserowej włóczki i drewnianych koralików. Jest banalnie prosty ale cieszy moje oko. Morze uda mi się kogoś z Was zachęcić do takiej robótki. Podstawowych splotów możecie nauczyć się z YT, wystarczy wpisać w wyszukiwarce słowo makrama. A teraz pochwałę się moim wytworem.

środa, 5 września 2018

Wieczorne czytanie

Witajcie🍀
Wakacji nadszedł już kres i trzeba zmienić rytm życia. Już nie będzie powolnego wstawania  i robienia wszystkiego w swoim własnym tempie. Czas zacznie jakby przyśpieszać i przelatywać nam między palcami. No cóż...takie jest życie. Cykliczne. Od wakacji do wakacji, od świąt do świąt, od urodzin do urodzin itp. I chociaż czas biegnie nieubłaganie a życie a może ludzie nas pospieszną, warto znaleźć w tym natłoku zadań moment dla siebie, chociażby na swoje zainteresowania. Chwilkę, choćby tylko 10 minut np. na codzienną lekturę książek np. tuż przed snem. Czytanie przynajmniej w moim przypadku działa odprężająco. Z racji wykonywanego zawodu i pracy z problemami ludzkimi bardzo często sięgam po psychologiczne poradniki. Dla relaksu mój wybór pada na literaturę obyczajową, bardziej kobiecą. Od dłuższego już czasu w kręgu moich zainteresowań są polscy pisarze a właściwie pisarki: nieżyjąca już M. Szwaja, G. Gargaś, A. Karpińska, J. Kwiatkowska, M. Sawicka, K. Enerlich czy M. Witkiewicz.  W międzyczasie były między innymi M. Kalicińska, K. Michalak, M. Ulatowska. Bardzo polubiłam M. Rogalską. 
Dosłownie wczoraj przeczytałam książkę - "Listy (nie)miłosne" nieznanej mi dotąd pisarki Natalii Sońskiej, która przez niektórych uważana jest za polską Jojo Moyes.


poniedziałek, 3 września 2018

Małe zmiany czynią ogromną różnicę

Witajcie🤗
Ostatnimi czasy trochę sobie przemalowywałam. Odświeżyłam meble kuchenne i kredens. 



piątek, 31 sierpnia 2018

Sezon śliwkowy trwa

Witajcie:)
Dzisiaj miał być post poświęcony mojemu przemalowywaniu mebli. Jednak mam małe problemy techniczne z odczytaniem zdjęć i postanowiłam podzielić się z Wami przepisem na ciasto ze śliwkami otulonymi pierzynką. Jak Wam wiadomo sezon na śliwki ciągle trwa i zbliża się weekend. Przyda się więc coś słodkiego do popołudniowej kawki. U mnie jutro też będzie deser zw śliwkami ale w połączeniu z kokosem. Dzisiaj proponuję Wam sprawdzone jakiś czas temu przeze mnie bardzo smaczne ciasto, które rozpływa się w ustach.


poniedziałek, 27 sierpnia 2018

Wyborny sernik

Witajcie:)
Właśnie zrobiłam sobie chwilę przerwy na kawkę. Dzisiaj u mnie kolejne malowanie. Tym razem na warsztat wzięłam kominek. Ciemne deski, rude cegły i płyty marmurowe za sprawą farby kredowej nabrały zupełnie innego charakteru. Odmalowałam także szufladki ze starej szafki,  świecznik, doniczkę, podstawek do narzędzi kominkowych oraz metalowe tace. O tym jednak napiszę w kolejnym poście. Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami przepisem na sernik, który smakuje wybornie. Przepis dostałam od swojej koleżanki Lidki. 

piątek, 24 sierpnia 2018

Dwie sałatki & Nagroda "Mystery Blogger Award

Witajcie:)
19 sierpnia obchodziłam 3 urodziny bloga. Dzisiaj mam kolejny powód, żeby świętować. Za sprawą Agaty otrzymałam wyróżnienie Mistery Blogger Award. Ale o tym później. W ubiegłym tygodniu przygotowałam dwie sałatki, właściwie 3 - składnikowe. Może są trochę monotonne kolorystycznie ale smakują wybornie.

SAŁATKA NR 1
melon, ogórek, cebula

niedziela, 19 sierpnia 2018

To już trzy lata...

Magia codzienności kryje się wszędzie. Jest obok nas, jest w nas. Wystarczy tylko dać się jej porwać i poprowadzić. Choć czasami nie jest to takie proste. Magiczne potrafią być wnętrza. To w nich ukryta jest nasza osobowość, to one nas określają i pokazują kim jesteśmy i co jest dla nas ważne. Magiczny potrafi być ogród poprzez barwy, zjawiska natury. Magiczne potrafią być smaki, które przywołują wspomnienia. Magiczna potrafi być muzyka, która  wywołuje często gęsią skórkę. Magiczne potrafią być książki, które przenoszą nas w świat obrazów, dźwięków, odczuć. Magiczni potrafią być ludzie poprzez swój zapał, kreatywność i stosunek do ludzi. I wreszcie magiczne potrafią być odczucia, których doznajemy każdego dnia i które wywołują określone doznania w ciele i umyśle, które powstają pod wpływem obcowania z ludźmi, sztuką, przyrodą itd. Pozytywna magia świata, której możemy być twórcami i odbiorcami. Cały świat to wielka magia i wielki cud.  I tak dzisiaj chcę postrzegać otaczający mnie świat.
Kochani to już 3 lata z Wami. 

wtorek, 14 sierpnia 2018

Tworzę ...

Witajcie☀️
Mamy już połowę sierpnia. Dwudziestego i dwudziestego pierwszego wracam na chwilę do pracy, co nie oznacza, że cały czas się wyleguję. Jak się ma swój domek, pracy jest całkiem sporo. W sobotę ukończyłam odmalowanie mebli w kuchni. Szafki, kredens, stół i krzesła dzięki farbom kredowym dostały nowego blasku. Mieszkanie odgruzowałam, ogród również. Choć wydaje mi się to syzyfowa praca. W jednym kącie posprzątam, zabieram się za drugi i  w kółko to samo. Przerwy w robotach domowych i przymusowych wyjazdach do Wrocławia unilam sobie w różny sposób. Jedną  z takich przyjemności jest tworzenie. I tak wczoraj zmieniłam wizerunek koszyka, ukończyłam robienie wisiorków z biżuteryjnego betonu i zrobiłam sobie prostą bransoletkę z kamieni a dokładnie amazonitu.

piątek, 10 sierpnia 2018

Zabawnie, inteligentnie czyli Magdalena Witkiewicz i jej trylogia z babeczką w tle

Witajcie:)
Czytam, czytam i czytam... Kiedy tylko mam wolną chwilę. Są wakacje i mogę sobie na to pozwolić. Po powrocie do pracy, nie wiadomo, jak będzie...? Z nowym rokiem szkolnym planów mam całkiem sporo, to i czasu na czytanie będzie pewnie mniej.
Kolejną polską autorkę, którą polubiłam "od pierwszych stron czytania' jest Magdalena Witkiewicz. Jej trylogia: MILACZEK, PANNY ROZTROPNE i SZCZĘŚCIE PACHNĄCE WANILIĄ podbiła moje serca. Zabawna, ciepła historia kilku kobiet od 9 lat do ponad sześćdziesięciu.

Magdalena Witkiewicz

środa, 8 sierpnia 2018

Ciasto idealne na upały

Witajcie☀️
Temperatura powietrza sięga prawie 40 stopni. Upał daje nam popalić - tak pisze wielu blogerów. Jakoś trzeba sobie radzić. Kąpiel, zimny napój a najlepiej kawa z kostkami lodu i na deserek coś lekkiego. Ciasto, które chcę Wam dzisiaj zaprezentować przygotowałam na niedzielny podwieczorek. Jest smaczne, delikatnie i z nutą chłodu. Jego wielką zaletą jest fakt, że nie trzeba go piec, kiedy za oknem słońce przypala.


poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Ponad wszystko - N. Yoon

Witajcie:)
Lubicie czytać literaturę młodzieżową? Bo ja tak. To tego gatunku można zaliczyć przeczytaną przeze mnie kilka dni temu książkę - "Ponad wszystko" autorstwa N. Yoon. Sięgnęłam po nią: po pierwsze - zachęcona zwiastunem filmu, który powstał na jej podstawie, po drugie - z racji wykonywanego zawodu i pracy z młodzieżą, i po trzecie - ponieważ jestem mamą nastolatki. Przeczytałam i się nie rozczarowałam.


sobota, 4 sierpnia 2018

Ciasto z kremem i owocami

Witajcie:)
Upał nie odpuszcza. Słońce w wyraźny sposób daje już o sobie znać od samego rana. Całe szczęście, że to sobota i wiele osób może sobie odpocząć w cieniu zacisza domowego lub nad wodą. Dla tych niezmordowanych podaję przepis, o którym wspomniałam tutaj i tu. Jadłam podobne u mojej koleżanki Arlety. Miało inny kruchy spód i posypane było borówkami.

środa, 1 sierpnia 2018

Zmiana dekoracji

Witajcie:)
Upał nam nie odpuszcza a tęsknota za deszczem (nie ulewą) staje się coraz bardziej silna. Przebywanie na powietrzu nie należy do przyjemności. Przydałaby się chwila wytchnienia i spadek temperatury. Mimo tej pogodowej uciążliwości działam. Właśnie wczoraj pochowałam wszystkie marynistyczne dekoracje. Statki, kotwice, rybki wylądowały w kartonie. Ich miejsce zajęły elementy florystyczne. Z zakupionych wcześniej tamborków zrobiłam wianki a z koszyków, które przeleżały w piwnicy już jakiś czas wykonałam florystyczne "obrazki". 


niedziela, 29 lipca 2018

Spotkanie blogowiczek i i instagramowiczek

Witajcie:)
Z piątku na sobotę (27.07 /28.07. 2018) miałam okazję gościć w domu Anity, która zorganizowała kolejne spotkanie integracyjne dla blogerek i instagramowiczek z naciskiem na to drugie. Do tej pory nie uczestniczyłam w tego typu przedsięwzięciach. Jestem bardziej blogerką. Na instagramowej platformie jestem dosłownie od środy. Jest to dla mnie zupełnie nieznana przestrzeń. Nie wiem jak długo tam zagoszczę...? Mam wrażenie, że jest to nieco fikcyjny świat, podrasowany, nastawiony - sama nie wiem na co. Sprawdzę to empirycznie...i zobaczę, co będzie dalej.


piątek, 27 lipca 2018

Zimowe sny

Witajcie:)
R.P.Evans pisarz ponadprzeciętny, którego książki na długo pozostają w naszej pamięci. Po raz kolejny sięgnęłam po jego literaturę. Tym razem mój wybór padł na książkę - "Zimowe sny". 

Zimowe sny, P. R. Evans

środa, 25 lipca 2018

Placek budyniowy z borówkami i cynamonową kruszonką

Witajcie:)
Wakacje sprzyjają pichceniu. W związku z tym przygotowałam dla Was kolejną inspirację kulinarną. Placek budyniowy z moimi ulubionymi owocami - czyli borówkami. Upiekłam go wczoraj pod wpływem impulsu. W piekarniku "wylądował" o godz. 18.00 a po czterdziestu minutach znalazł już swoich amatorów.

Placek budyniowy z borówkami i cynamonową kruszonką


poniedziałek, 23 lipca 2018

Smażone ogórki

Witajcie:)
Ogórki smażone? Czy to możliwe? Otóż tak. Są bardzo smaczne na ciepło. Idealnie nadają się jako dodatek do obiadu. Dla mnie to nowość. A dla Was?


sobota, 21 lipca 2018

Ciasto jogurtowe z porzeczkami

Witajcie w ten piękny letni wieczór:)
Jutro niedziela - czas odpoczynku, czas wspólnie spędzanego czasu z rodziną. Czas celebracji posiłków. Dzisiaj mam dla Was propozycję na podwieczorek. Proponuję ciasto jogurtowe z porzeczkami.

środa, 18 lipca 2018

Książka w podróży

Witajcie:)
Od 23 czerwca dwa razy w tygodniu dojeżdżam z moją córką do odległego jakieś 180 km Wrocławia na masaże Yumeiho. W związku z tym jakieś 6 godzin spędzamy w podróży. Dojazd do Leszna a później przesiadka do Wrocławia. Przeskok na tramwaj, który zawozi nas do celu podroży. Powrót to zmiana kolejności. Jesteśmy jak świstaki z reklamy, które wykonują te same czynności. Jednym z plusów oprócz walorów zdrowotnych jest możliwość czytania książek. Tempo ich przyswajania zależy od kilku czynników: poziomu samopoczucia, wygody i atmosfery w pociągu oraz treści książki. Czasami  podczas podróży "pada" jedna książka czasami trwa to dłużej. Dzięki tym wędrówkom udało mi się przeczytać 8 książek:
2. Śniadanie na skale - Iwona Walczak,
3. Ballada o ciotce MatyldzieMagdalena Witkiewicz,
4. Bajki terapeutyczne dla dorosłych - Agnieszka Kozak, Wojtek Gackowski,
5. Dziennik przetrwania - zapiski niedoskonałej matki - Małgorzata Mroczkowska - PREMIERA 18 lipca,
6. Mała szkoła emocji - Anselm Grün,
7. Dość katolipy - ks. Jan Kaczkowski,
8. Zimowe sny - Richard Paul Evans.

Dzisiaj jednak skupię się na dwóch premierowych tytułach. O pierwszym z nich pisałam już tutaj. Drugi tytuł to "Dziennik przetrwania".



wtorek, 17 lipca 2018

Sałatka szpinakowa

Witajcie:)
Lubicie sałatki? Bo ja tak. Można nawet powiedzieć, że je uwielbiam. Bardzo często serwuję je w domu. A wczoraj z moją nastoletnią córką postanowiłyśmy, że będziemy je jeść przynajmniej do końca tego tygodnia na śniadania, obiady i kolacje jako uzupełnienie posiłków. W związku z tym dzisiejsze nasze śniadanie składało się: z jednej kromki swojskiego chleba podpieczonego w tosterze, obłożonej plasterkami chudej wędliny i sałatki na bazie szpinaku, awokado, smażonych ogórków oraz kubka kawy zbożowej z mlekiem. Obiad to kasza z gulaszem i kolejna sałatka z wykorzystaniem szpinaku, ogórków, pomidorów, papryki i awokado. Dzisiaj chciałabym zaproponować Wam także sałatkę szpinakową, którą jadłam u swojej licealnej koleżanki a przygotowały ją jej córki Ada i Agnieszka. Dzięki dziewczyny za inspirację. Do pierwotnego przepisu dołożyłam jeszcze prażone płatki migdałów.


sobota, 14 lipca 2018

Tort śmietanowy


Witajcie:)
Właśnie siedzę sobie w ogrodzie wygrzewając się w promieniach słońca. Z boku na recyklingowym zrobionym z wiklinowego kosza stoliku leży książka, którą odstawiłam na momencik, by sklecić dla Was tych kilka słów. Jest przyjemnie. W dali słychać ptaki, dźwięk lejącej się wody z przydomowego oczka wodnego i niestety odgłosy odbywającej się w naszym mieście  młodzieżowej imprezy - rabstacji. Nie są to moje klimaty. Jeden utwór może być, natomiast ich krotność to już jak dla za dużo. Potrafię jednak się do tego zdystansować i uciec w świat lektury czy ogrodowych dźwięków. Jutro niedziela - czas, który dla wielu jest wytchnieniem od pracy, czasem spędzonym z bliskimi w miłej atmosferze przy kawie czy herbacie z dodatkiem czegoś słodkiego. I taki właśnie dodatek chciałabym Wam dzisiaj zaproponować. Powstał zupełnie spontanicznie z wykorzystaniem własnych porzeczek. Jest leciutki i bardzo smaczny.



środa, 11 lipca 2018

Lato utkane z marzeń

"Kiedy się spieszysz, nic nie widzisz, nic nie przeżywasz, niczego nie doświadczasz, nie myślisz. Szybkie tempo wysusza najgłębsze warstwy twojej duszy, stępia twoją wrażliwość, wyjaławia cię i odczłowiecza"taki cytat przytacza Marek - jeden z bohaterów książki autorstwa G. Gargaś ("Lato utkane z marzeń"). W pierwszej części - " Wieczór taki jak ten" pisarka przeniosła nasz w magiczny czas zimy i świąt. Tym razem mamy lato i czarowny czas wakacji. Czas utkany z marzeń, tęsknot a także z różnorodnych emocji i wspomnień oraz zapachów i smaków. Miejsce, w którym jesteś i czujesz, doświadczasz i żyjesz. Gdzie czas nabiera innego znaczenia a myśli zaczynają się jakoś dziwnie układać, a pytania nagle znajdują swoje odpowiedzi. Miłość w różnej postaci przeplata się z przyjaźnią, żalem, nostalgią tkając wielobarwny pled, który czasami nas otula dając uczucie szczęścia i zadowolenia a czasami gryzie nie dając chwili wytchnienia.

PREMIERA 18 lipca

piątek, 6 lipca 2018

Plażowe patyki w roli głównej

Witajcie:)
Jak wakacje to u mnie "odgruzowywanie" mieszkania. Zaczynam sprzątać kącik po kącie. Wyrzucam wszystko co jest mi (nam) już niepotrzebne. Pozbywam się balastu. Po skończonej pracy czuję się lżejsza. Towarzyszy mi także uczucie dobrze spełnionego zadania i radość przeplatająca się z wolnością. "Gdy oczyszczasz swoją przestrzeń, łatwiej oczyszczasz swój umysł" - brzmi jedna z zasad wabi - sabi. Coś w tym jest... Wy też tak macie?  Sprzątanie to jedno a dekorowanie to druga rzecz, na którą mam teraz więcej czasu. Motylki poznikały z mojej przestrzeni. Tym razem głównym elementem dekoracyjnym w moim domu stały się patyki, które przywożę regularnie  z nad morza.

niedziela, 1 lipca 2018

Lawendowo mi

Witajcie:)
Nastał czas lawendy, która zaczęła przyciągać swym zapachem różne owady wprowadzając je w magiczny taniec. I tak sobie pomyślałam, że moje blogowanie tak właściwie rozpoczęło się od przeczytania książki z motywem lawendy w tle ("Niech się spełnią marzenia" - O'Neal Barbara). To ona dała mi impuls do spróbowania sił w blogosferze. Od tego czasu minęły już prawie trzy lata a  19 sierpnia będę obchodzić blogowe urodzinki. Tak więc dzisiejszy post chciałabym poświęcić w całości lawendzie. O herbatce pisałam tutaj. Nie jest dla wszystkich. Jej silny aromatyczny smak może przyciągać lub odrzucać.  Drobna filiżanka tego napoju jak dla mnie jest ok, natomiast kubek to już za wiele. Za to ciasteczka smakują mi wybornie. Mają wyraźny smak i są kruchutkie. Przepis na ich wykonanie znalazłam w sieci. Są bardzo proste w wykonaniu. Zasmakowały całej mojej rodzince.


wtorek, 26 czerwca 2018

To, co dawne minęło i oto stało się nowe

Witajcie po długiej przerwie. Zaniedbałam Was, zaniedbałam swoją przestrzeń blogową. Wracam jednak z nową myślą, jakże prostą i odkrywczą - "To, co dawne minęło i oto stało się nowe". Tak jak lektura poniższych książek minęła ale wniosła nową jakość do mojego życia w postaci chociażby nowego spojrzenia na świat i ludzi, mój dom i otoczenie. Marzenia nie muszą być papierowe a nasze życie to nie tylko podróż, jak pisałam w ostatnim poście ale również nieustająca ewaluacja nie tylko naszych ciał ale i naszych serc czy pragnień. 
"Tak wiele rzeczy, które wcześniej  wydawały się nam ważne, teraz zdają się nieistotne i nieinteresujące". O tak, zmieniamy się pod wpływem książek, ludzi, czasu, miejsc i wielu innych rzeczy. 
O sile przemiany przeczytacie w jakże pięknej książce  R. P. Evansa - " Papierowe marzenia".  O wpływie chociażby miejsc na nasze samopoczucie przekonuje nas T. Morris - "Umysł, ciało,  dom". A o motywującym działaniu myśli pisze E. Fox - "Potęga pozytywnego myślenia". Książkę przeczytałam jednak wybiórczo losując strony i życiowe podpowiedzi autora.


niedziela, 10 czerwca 2018

Czytam w życiowej podróży i idę dalej mimo przeciwności...

Życie to podróż. Każdy dzień to niespodzianka. Kogo spotkamy, czego doświadczymy to wielka niewiadoma. Dla niektórych wędrówka będzie długa dla innych skończy się zbyt szybko. "Zdarzają się dni z pogodnym niebem i przyjemną dla piechura pogodą, ale będą też długie, trudne odcinki pokonywane podczas burzy. Tak czy owak, musimy iść. Do tego zostaliśmy stworzeni"(R.P.Evans). Mimo chorób, mimo trudności podróżujemy bez względu na to, jaki jest nasz cel.
Dlatego dzisiaj zapraszam Was - drodzy podróżnicy, gdziekolwiek jesteście, kimkolwiek jesteście, dokądkolwiek zmierzacie do zatrzymania się na chwilę i złapania odrobiny refleksji, którą znajdziecie w przeczytanych ostatnio przeze mnie książkach szczególnie w książce - "Ścieżki nadziei" - R. P. Evansa (mojego ulubionego pisarza).

"Małe wojny" - J. Kruszewska

środa, 6 czerwca 2018

Papierowe motyle w roli głównej

Witajcie:)
Lato za oknem. Roślinność kwitnie i rozwija się sprawiając, że nasze ogrody stają się bardziej bajkowe. Ptaki urządzają koncerty a zapach kwiatów zachęca nas do odpoczynku w takim otoczeniu. Tylko na motyle przyjdzie nam jeszcze poczekać.  Mój ogród obfitujący w budleje przyciąga je do siebie potęgując wrażenie raju.


piątek, 1 czerwca 2018

Sposób na zielone szparagi

Witajcie:) 
Sezon na szparagi dobiega końca, datego dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami przepisem, który otrzymałam od koleżanki zajmującej się uprawą szparagów. Jest zaskakujący  w swej prostocie.


poniedziałek, 28 maja 2018

Przeczytałam w maju

Witajcie :)
Trochę mnie nie było. W domu wirówka spowodowana rozwiązywaniem wielu trudnych spraw. Chwile zapomnienia przynosi mi jak zwykle lektura książek. Tak jak wielokrotnie już pisałam - ogród, leżaczek, książka -  to jest to, co bardzo lubię.  W maju udało mi się przeczytać 4 książki - w tym dwa poradniki. Sami zobaczcie. Ci, którzy tu zaglądają doskonale wiedzą, że nie opisuję treści książek, w myśl już dawno przyjętej zasady: "nie to jest ładne co jest ładne ale to, co komu się podoba". Wśród polecanych przeze mnie książek jest debiutancka opowieść - M. Rogalskiej znanej prezenterki TVN, która była dla mnie miłym zaskoczeniem. 


wtorek, 15 maja 2018

Słoikowa salsa do pracy

Witajcie:)
Zachęcona wpisem Magdy postanowiłam przygotować sobie salsę do pracy. Dla mniej wtajemniczonych wyjaśniam, czym jest ta potrawa.  Salsa to – potrawa kuchni meksykańskiej. Rodzaj zimnego, często pikantnego sosu ze zmiksowanych lub drobno pociętych warzyw lub owoców z przyprawami. Jak dla mnie jest to taki rodzaj drobno posiekanej sałatki. Prezentowana przeze mnie kombinacja owoców i warzyw nadaje się do samodzielnego spożycia lub pasuje w duecie z rybą czy mięsem a także pieczywem (najlepiej chrupkim).

sobota, 12 maja 2018

Parówki w cieście

19 lipca 2016r. opublikowałam przepis na parówki w cieście. Zainteresowanie tym daniem przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Dzisiaj post ten ma ponad 14 tysięcy odsłon. Jak dla mnie to bardzo dużo. Jest rekordzistą na moim blogu. Ciekawe, czy to danie, które odnalazłam na moim ulubionym Pintereście zyska podobną popularność. To również parówki w cieście, tym razem nie w francuskim. Sami zobaczcie.


wtorek, 8 maja 2018

Książkowe co nieco

Witajcie:)
Ania K. inspiracjewmm w komentarzu pod ostatnim moim postem napisała - "Taki wiersz to niezłe oczyszczenie gdy jesteśmy wkurzeni." Ania bardzo trafnie uchwyciła moje intencje. Przekonałam się, że takie uzewnętrznienie przeżywanych emocji pozwala w bezpieczny sposób je rozładować i zresetować organizm. Jest to jeden ze sposobów na pewnego rodzaju katharsis i złapanie oddechu po trudnym dniu. W moim przypadku podobnie działa sport, prace rękodzielnicze, praca w ogrodzie, rozmowa np. z mężem, czytanie książek, itp. A Wy jakie macie sposoby na odreagowanie napięć? Co Was relaksuje?
A skoro o książkach mowa, to dzisiaj chciałabym Wam serdecznie polecić trzy książki. Dwie polskich (moich ulubionych) autorek i jedną napisaną przez piosenkarkę - Demi Lavato.


sobota, 5 maja 2018

Z potrzeby chwili ...& szybka pomidorówka

Witajcie:) 
Jakiś czas temu napisałam tekścik, który powstał pod wpływem chwili i kontaktu z ludźmi, którzy doprowadzili moje wnętrzności do wrzenia.  Czasem mimo naszych najszczerszych chęci stajemy się ofiarami wybujałych poglądów innych osób... Ktoś czyni nas bez powodu bohaterem swoich bezsensownych dywagacji. A że choroba przygwoździła mnie do przymusowego pobytu w domu, miałam trochę więcej czasu na rozważania. I tak oto powstał poniższy wierszyk.

Kiedy tak sobie siedzę i główkuję, to tak sobie myślę, że wiele rzeczy mnie, mimo lat jeszcze  ciągle frustracje:(
*Śmieci bezkarnie wyrzucane do lasu i człowiek, który robi wokół siebie tak wiele hałasu,
*Człowiek, co bezbronne zwierzę maltretuje i inny, co przemoc wobec bliskich stosuje,
*Człowiek, co karmi się donoszeniem i inny, co zatracił sumienie,
*Człowiek, co wiecznie innych obgaduje i inny, co kolegę podkopuje,
*Człowiek, który na czyimś garbie podróżuje i taki, co na czyimś sukcesie swój wizerunek buduje,
*Człowiek, który dzień dobry unika, kiedy na drodze znajomego spotyka,
*Człowiek, co wszystkich i wszystko krytykuje ale  sam niczym się nie wykazuje,
*Człowiek, który kłamie i kombinuje i inny, który fałszywe sądy  o ludziach buduje,
*Człowiek, który wiecznie spiskuje i inny, co ciągle myśli, że każdy mu pod nogami kłody buduje,
*Człowiek, co konstruktywnej krytyki nie przyjmuje i myśli, że każdy za jego plecami spiskuje.
Człowieku! Pycha, próżność, nienawiść, zazdrość nas i nasze życie rujnuje. Jeszcze tego nie wiesz? Nie chciej próbować - jak to smakuje...bo to i ciebie, i innych w beznadzieję wdeptuje.

Chyba nigdy nie przestanę się dziwić...dziwactwom tego świata...? a może jednak ludzi...?

Ale żeby nie było tak pesymistycznie...Słońce dzisiaj pięknie grzeje. Rośliny budzą się do życia. Wokół robi się kolorowo i pachnąco. Wiatr leciutko smaga nasze lica a my możemy łapać coraz więcej witaminy D3. W doborowym towarzystwie przy kawce czy herbatce możemy raczyć się tymi cudownymi chwilami. I wtedy właśnie zapominam o wszelkich frustracjach... Jest idealnie. 
I jeśli ktoś nas lub my kogoś uraczymy czymś pysznym - to nic (przynajmniej mi) więcej do szczęścia nie trzeba. Może to być np. tak uwielbiana przez wielu Polaków - zupa pomidorowa, do  której wykonania zainspirowała mnie dziennikarka telewizyjna - Katarzyna Bosacka w jednym ze swoich programów. Zupka jest prosta w wykonaniu i pyszna a jej przygotowanie zajmie Wam niewiele czasu. 

poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Sałatka 3 - kolorowa

Witajcie:)
Dzisiaj krótko. Mam dla Was przepis na kolejną sałatkę - tym razem 3- kolorową. Zielone i czerwone warzywa stanowią jej podstawę.  Gdzieniegdzie pojawia się biel w postaci sera.

Sałatka 3 - kolorowa

piątek, 27 kwietnia 2018

Zdrowa sałatka nie tylko na majówkę

Witajcie:-)
Ja chyba swoją majówkę spędzę w domu... Kaszel, katar może trochę mniejszy ale ciągle zdrowie nie takie, jakbym chciała. Ale dość narzekania...Maj przynajmniej w moim domu obfituje w uroczystości. Są urodziny mojej mamy, moje i córki imieniny oraz Dzień Matki. Całkiem sporo pretekstów do świętowania i wspólnego czasu spędzania.  Jak wielokrotnie już pisałam, że za sałatkami przepadam i na uroczystościach po nie ze stołu sięgam jako pierwsze. W związku z tym chcę Wam zaproponować przepis na jedną z nich. Nadaje się do pracy, na majówkę i na wszelkie inne uroczystości. 


środa, 25 kwietnia 2018

Ciasto czekoladowo- orzechowe

Witajcie:)
Jeśli lubisz orzechy i czekoladę, to ten przepis jest właśnie dla Ciebie. Znalazłam go na Pintereście i od razu mi się spodobał. Ciasto to upiekłam na święta. Jest bardzo smaczne, tylko nie może stać zbyt długo. Najlepiej zjeść je tego samego dnia po upieczeniu lub ostatecznie na drugi dzień.


niedziela, 22 kwietnia 2018

O czym marzy dziewczyna....

Witajcie🌷
Piszę do Was z łóżka. Dopadła mnie po raz kolejny choroba. Psikam, kaszlę i nie mogę wyleżeć na tapczanie. Ostatnio w moim życiu zawodowym było dość intensywnie i pewnie organizm postanowił teraz wyhamować i zrobił mi przymusową przerwę. I tak leżąc sobie  grzecznie w łóżeczku postanowiłam sklecić do Was kilka słów i podzielić się z Wami moimi przemyśleniami. Niedługo imieniny mojej nastoletniej córki i już dzisiaj zastanawiam się, co moglibyśmy jej podarować z okazji tego świata, co sprawiłoby  jej ogromną radość.  Mam już coś w głowie ale to tajemnica - przynajmniej na razie.  Iga ma 15 lat i fascynuje ją k-pop, uczy się języka japońskiego i uwielbia kino azjatyckie. Ma duże zdolności manualne - pięknie maluje, choć w to nie wierzy.  Jest kreatywna i nieszablonowa. Nie zależy jej marce, tylko na stworzeniu własnego stylu, lubi oryginalność. Myśląc o zakupie prezentu dla niej nasunęły mi się słowa piosenki - " O czym marzy dziewczyna, gdy dorastać zaczyna, kiedy w pąka zamienia się w kwiat..." Każda pewnie , o czymś innym.


piątek, 20 kwietnia 2018

Jak zrobić lampę z koszyka na owoce

Witajcie:)
Dzisiaj małe DIY. Niedawno w jednym z dyskontów kupiłam koszyk na owoce. Już w sklepie pomyślałam sobie, że zrobię z niego klosz do lampy. I tak właśnie powstał pomysł na jej stworzenie własnymi siłami. Niby takie nic ale mnie cieszy. Druciana lampa wkrótce zawiśnie na jednym z naszych korytarzy.

niedziela, 15 kwietnia 2018

Czym właściwie jest miłość?

Witajcie w ten piękny niedzielny wieczór 🌹
W ostatnim poście wspominałam Wam, że jestem w trakcie lektury kolejnej książki G.Gargaś - " Minione chwile". Jej premiera odbyła się 04.04. 2018r., czyli stosunkowo niedawno. Właśnie wczoraj przeczytałam ostatnią stronę i dzisiaj mogę podzielić się z Wami moimi przemyśleniami.
Współczesność i lata 1947 - 1955.
Dwie kobiety: Polka - Anna i  Szkotka - Lady Abigail. Dwie historie o wielkiej miłości i jej skutkach. Namiętność, zdrada, zakłamanie, frustracje, tęsknota i wiele jeszcze innych emocji towarzyszy bohaterom tej książki.
Jaka może być miłość? W jaki sposób może wpływać na nasze życiowe decyzje? Czy czas i miejsce, w jakim przychodzi nam żyć determinuje nasz stosunek do życia i ludzi? Jak daleko może posunąć się osoba, której miłość nie została odwzajemniona? Czy można kochać za dwoje? Czy można żyć bez miłości?
Przeczytaj - " Minione lata" to znajdziesz odpowiedzi. Zachęcam do lektury.


środa, 11 kwietnia 2018

Dwie książki, dwie perspektywy patrzenia i dwie historie kobiet...

Witajcie🍀
Wiecie z czego najwięcej się cieszę... ?Z możliwości spędzania większej ilości czasu na świeżym powietrzu. Wreszcie świeci słońce, które otula mnie swoim ciepełkiem. Od kilku dni moim rytuałem stało się wychodzenie do ogrodu z książką. Herbatka z sokiem agrestowym, cisza i lektura ulubionej książki, to coś, co sprawia mi ogromną przyjemność. Jak ja tęskniłam, za takimi chwilami, gdzie promienie słońca dotykają delikatnie mojej twarzy a cudowny zapach wiosny pięści moje nozdrza. To wszystko sprawia, że moje serce bije jakoś radośniej.  Ostatnio na mojej liście książek do przeczytania znalazły się dwie książki a nawet trzy, z tym że  dwie już przeczytałam a trzecią właśnie studiuję.  Wszystkie autorstwa mojej ulubionej pisarki - Gabrieli Gargaś. Pierwsza to - "Taka jak ty"" druga - "Zanim wstanie dla nas słońce"
Dwie książki, dwie perspektywy patrzenia i dwie historie kobiet, których losy zostają splecione we jedną historię. Coś lub ktoś staje się wspólnym ich mianownikiem... Słodycz i gorycz życia... Trudne wybory i ich konsekwencje... Miłość, nienawiść, pożądanie, odtrącenie i cały katalog innych emocji znajdziecie w tych książkach. Obie czytałam z wielkim zaciekawieniem, nie mogąc doczekać się końca opowieści. I koniec - jakże nieoczywisty, z zapowiedzią na kolejne historie. W duchu marzę, że powstanie następny tom będący ich kontynuacją.


sobota, 7 kwietnia 2018

Rolada na słono

Witajcie:)
Dzisiaj wpadam na króciutko. U nas w domu kolejna niedziela po świętach jest obchodzona równie uroczyście jak w Wielkanoc. W związku z tym chcę Wam zaproponować idealny pomysł na jutrzejsze śniadanko a mianowicie roladę szpinakową z farszem. To danie jest efektowne i bardzo smaczne. Córka za nim przepada. Polecam:)


środa, 4 kwietnia 2018

Odrobina refleksji płynąca z książek i ...


Witajcie🍀 
Święta odleciały jak ptaki w dal a nam pozostał wspomnień a także refleksji dzban... Za tym co było i co już się skończyło...a może i za tym czego jeszcze nie było...  Bardziej uważni, może spokojniejsi a czasem objedzeni, idziemy dalej przed siebie z nowym nastawieniem i postanowieniem zmiany na lepsze... Tylko na jak długo starczy nam tej motywacji i chęci podążania we właściwym kierunku, który wyznacza nam Najwyższy. Tak szybko zapominamy ... co w naszym życiu jest naprawdę ważne... istotne... i dalej biegniemy byle do przodu... od wakacji do wakacji... od soboty do soboty... gnamy - sami nie wiemy gdzie i po co... byle do przodu... w pogoni za... kolejnym mieć?... karierą... Biegniemy do przodu za modą..., by nie pozostać w tyle, by być cool. Bo przecież wszyscy tak robią... I tak oddalamy się od siebie... od bliskich... gdzieś się zatracamy... 
A przecież może być inaczej... spokojniej, bez napinki, bez ciągłego oceniania siebie... bez działania pod wpływem presji otoczenia czy czasu... bez... A przecież może być - tak po prostu - normalnie... 
Czy Ty to już wiesz...? Bo ja tak. 
Dziękując za wszystkie świąteczne życzenia złożone pod ostatnim postem, życzę Wam takiej codziennej normalności, radości płynącej z każdego dnia... dobrej drogi...
Święta nastrajają do przemyśleń ale i książki potrafią to czynić. Pozostając więc w takiej nieco melancholijnej atmosferze  chciałabym Wam polecić cztery książki, które na pewno skłonią Was do myślenia.

środa, 28 marca 2018

Proste dekoracje wielkanocne

Witajcie:)
Mam wreszcie chwilę spokoju... Jutro nie idę do pracy, więc mogę sobie pozwolić na nieco wolniejszy tryb życia... Tak dobrze przeczytaliście... Nie zamierzam wariować. Sprzątać, piec, gotować na wariata...  Święta i tak będą bez względu na to, czy będziemy mieli wytarte kurze, czy też nie. Przyjdą i odejdą... tak jak poprzednie. A  co po nich zostanie...? No właśnie co...?
Pamiętam czasy, kiedy z mamą wszystko robiłyśmy na sto procent. Sprzątałyśmy dom na 100%, także mógł nas spokojnie skontrolować sanepid i perfekcyjna pani domu ze swoją słynną białą rękawiczką. Gotowałyśmy na 100% i w ten sposób  mogłyśmy wykarmić armię ludzi.  I co z tego...?  Święta witałyśmy  zmęczone...ani jeść nam się nie chciało, ani nic robić. I to miały być święta? Świątecznemu wariactwu mówię stanowcze NIE. Spokój, wspólnie spędzony czas w miłej atmosferze przy małym co nieco..., w otoczeniu świątecznych dekoracji - zrobi swoje.  Czegóż trzeba więcej...


sobota, 24 marca 2018

Sałatka turecka z ciecierzycy - mniam...

Witajcie:)
Za mną pracowity dzień. Mycie okien, porządkowanie i dekorowanie domu. Wpadam więc dosłownie na chwilę, by podzielić się z Wami przepisem na sałatkę typu tureckiego.  Odkryłam ją na Pintereście i własnie tą droga dotarłam do twórczyni tej jakże smacznej sałatki. Jak dla mnie jest rewelacyjna. Mojemu mężowi nie odpowiada jedynie smak dodanego czosnku. Nie przepada za nim.

sobota, 17 marca 2018

Jeżyki z kurczaka i żółtego sera

Witajcie:)
Zgodnie z obietnicą dzisiaj podam przepis na danie mięsne, które zaserwowałam wraz z sałatką na kolację w Dzień Kobiet.  Ale do rzeczy.


sobota, 10 marca 2018

Sałatka z suszonymi owocami

Witajcie🍀
To już trzecia sałatka, którą chcę Wam polecić w przeciągu krótkiego czasu. Szczerze mówiąc troszkę zafiksowałam się ostatnio  na ten rodzaj posiłku.  Choć muszę przyznać, że właściwie od zawsze odkąd sięgnę pamięcią sałatki należały do moich ulubionych dań. Dzisiejszy przepis podobnie jak poprzednie dwa pochodzi z ulotki Biedronki.  To co mnie najbardziej w nim zaskoczyło to sos przygotowany na bazie soku jabłkowego, oliwy i octu oraz koperku. Jak dla mnie dip jest wyśmienity. W zasadzie połączenie kapusty z suszonymi owocami, jabłkiem, orzechami i sosem daje bardzo ciekawy efekt smakowy. Ta sałatka wraz z mięsnymi jeżynami była moją propozycją dla naszej trzyosobowej rodzinki na kolację w Dzień Kobiet. O jeżykach napiszę w kolejnym poście.