niedziela, 29 lipca 2018

Spotkanie blogowiczek i i instagramowiczek

Witajcie:)
Z piątku na sobotę (27.07 /28.07. 2018) miałam okazję gościć w domu Anity, która zorganizowała kolejne spotkanie integracyjne dla blogerek i instagramowiczek z naciskiem na to drugie. Do tej pory nie uczestniczyłam w tego typu przedsięwzięciach. Jestem bardziej blogerką. Na instagramowej platformie jestem dosłownie od środy. Jest to dla mnie zupełnie nieznana przestrzeń. Nie wiem jak długo tam zagoszczę...? Mam wrażenie, że jest to nieco fikcyjny świat, podrasowany, nastawiony - sama nie wiem na co. Sprawdzę to empirycznie...i zobaczę, co będzie dalej.


piątek, 27 lipca 2018

Zimowe sny

Witajcie:)
R.P.Evans pisarz ponadprzeciętny, którego książki na długo pozostają w naszej pamięci. Po raz kolejny sięgnęłam po jego literaturę. Tym razem mój wybór padł na książkę - "Zimowe sny". 

Zimowe sny, P. R. Evans

środa, 25 lipca 2018

Placek budyniowy z borówkami i cynamonową kruszonką

Witajcie:)
Wakacje sprzyjają pichceniu. W związku z tym przygotowałam dla Was kolejną inspirację kulinarną. Placek budyniowy z moimi ulubionymi owocami - czyli borówkami. Upiekłam go wczoraj pod wpływem impulsu. W piekarniku "wylądował" o godz. 18.00 a po czterdziestu minutach znalazł już swoich amatorów.

Placek budyniowy z borówkami i cynamonową kruszonką


poniedziałek, 23 lipca 2018

Smażone ogórki

Witajcie:)
Ogórki smażone? Czy to możliwe? Otóż tak. Są bardzo smaczne na ciepło. Idealnie nadają się jako dodatek do obiadu. Dla mnie to nowość. A dla Was?


sobota, 21 lipca 2018

Ciasto jogurtowe z porzeczkami

Witajcie w ten piękny letni wieczór:)
Jutro niedziela - czas odpoczynku, czas wspólnie spędzanego czasu z rodziną. Czas celebracji posiłków. Dzisiaj mam dla Was propozycję na podwieczorek. Proponuję ciasto jogurtowe z porzeczkami.

środa, 18 lipca 2018

Książka w podróży

Witajcie:)
Od 23 czerwca dwa razy w tygodniu dojeżdżam z moją córką do odległego jakieś 180 km Wrocławia na masaże Yumeiho. W związku z tym jakieś 6 godzin spędzamy w podróży. Dojazd do Leszna a później przesiadka do Wrocławia. Przeskok na tramwaj, który zawozi nas do celu podroży. Powrót to zmiana kolejności. Jesteśmy jak świstaki z reklamy, które wykonują te same czynności. Jednym z plusów oprócz walorów zdrowotnych jest możliwość czytania książek. Tempo ich przyswajania zależy od kilku czynników: poziomu samopoczucia, wygody i atmosfery w pociągu oraz treści książki. Czasami  podczas podróży "pada" jedna książka czasami trwa to dłużej. Dzięki tym wędrówkom udało mi się przeczytać 8 książek:
2. Śniadanie na skale - Iwona Walczak,
3. Ballada o ciotce MatyldzieMagdalena Witkiewicz,
4. Bajki terapeutyczne dla dorosłych - Agnieszka Kozak, Wojtek Gackowski,
5. Dziennik przetrwania - zapiski niedoskonałej matki - Małgorzata Mroczkowska - PREMIERA 18 lipca,
6. Mała szkoła emocji - Anselm Grün,
7. Dość katolipy - ks. Jan Kaczkowski,
8. Zimowe sny - Richard Paul Evans.

Dzisiaj jednak skupię się na dwóch premierowych tytułach. O pierwszym z nich pisałam już tutaj. Drugi tytuł to "Dziennik przetrwania".



wtorek, 17 lipca 2018

Sałatka szpinakowa

Witajcie:)
Lubicie sałatki? Bo ja tak. Można nawet powiedzieć, że je uwielbiam. Bardzo często serwuję je w domu. A wczoraj z moją nastoletnią córką postanowiłyśmy, że będziemy je jeść przynajmniej do końca tego tygodnia na śniadania, obiady i kolacje jako uzupełnienie posiłków. W związku z tym dzisiejsze nasze śniadanie składało się: z jednej kromki swojskiego chleba podpieczonego w tosterze, obłożonej plasterkami chudej wędliny i sałatki na bazie szpinaku, awokado, smażonych ogórków oraz kubka kawy zbożowej z mlekiem. Obiad to kasza z gulaszem i kolejna sałatka z wykorzystaniem szpinaku, ogórków, pomidorów, papryki i awokado. Dzisiaj chciałabym zaproponować Wam także sałatkę szpinakową, którą jadłam u swojej licealnej koleżanki a przygotowały ją jej córki Ada i Agnieszka. Dzięki dziewczyny za inspirację. Do pierwotnego przepisu dołożyłam jeszcze prażone płatki migdałów.


sobota, 14 lipca 2018

Tort śmietanowy


Witajcie:)
Właśnie siedzę sobie w ogrodzie wygrzewając się w promieniach słońca. Z boku na recyklingowym zrobionym z wiklinowego kosza stoliku leży książka, którą odstawiłam na momencik, by sklecić dla Was tych kilka słów. Jest przyjemnie. W dali słychać ptaki, dźwięk lejącej się wody z przydomowego oczka wodnego i niestety odgłosy odbywającej się w naszym mieście  młodzieżowej imprezy - rabstacji. Nie są to moje klimaty. Jeden utwór może być, natomiast ich krotność to już jak dla za dużo. Potrafię jednak się do tego zdystansować i uciec w świat lektury czy ogrodowych dźwięków. Jutro niedziela - czas, który dla wielu jest wytchnieniem od pracy, czasem spędzonym z bliskimi w miłej atmosferze przy kawie czy herbacie z dodatkiem czegoś słodkiego. I taki właśnie dodatek chciałabym Wam dzisiaj zaproponować. Powstał zupełnie spontanicznie z wykorzystaniem własnych porzeczek. Jest leciutki i bardzo smaczny.



środa, 11 lipca 2018

Lato utkane z marzeń

"Kiedy się spieszysz, nic nie widzisz, nic nie przeżywasz, niczego nie doświadczasz, nie myślisz. Szybkie tempo wysusza najgłębsze warstwy twojej duszy, stępia twoją wrażliwość, wyjaławia cię i odczłowiecza"taki cytat przytacza Marek - jeden z bohaterów książki autorstwa G. Gargaś ("Lato utkane z marzeń"). W pierwszej części - " Wieczór taki jak ten" pisarka przeniosła nasz w magiczny czas zimy i świąt. Tym razem mamy lato i czarowny czas wakacji. Czas utkany z marzeń, tęsknot a także z różnorodnych emocji i wspomnień oraz zapachów i smaków. Miejsce, w którym jesteś i czujesz, doświadczasz i żyjesz. Gdzie czas nabiera innego znaczenia a myśli zaczynają się jakoś dziwnie układać, a pytania nagle znajdują swoje odpowiedzi. Miłość w różnej postaci przeplata się z przyjaźnią, żalem, nostalgią tkając wielobarwny pled, który czasami nas otula dając uczucie szczęścia i zadowolenia a czasami gryzie nie dając chwili wytchnienia.

PREMIERA 18 lipca

piątek, 6 lipca 2018

Plażowe patyki w roli głównej

Witajcie:)
Jak wakacje to u mnie "odgruzowywanie" mieszkania. Zaczynam sprzątać kącik po kącie. Wyrzucam wszystko co jest mi (nam) już niepotrzebne. Pozbywam się balastu. Po skończonej pracy czuję się lżejsza. Towarzyszy mi także uczucie dobrze spełnionego zadania i radość przeplatająca się z wolnością. "Gdy oczyszczasz swoją przestrzeń, łatwiej oczyszczasz swój umysł" - brzmi jedna z zasad wabi - sabi. Coś w tym jest... Wy też tak macie?  Sprzątanie to jedno a dekorowanie to druga rzecz, na którą mam teraz więcej czasu. Motylki poznikały z mojej przestrzeni. Tym razem głównym elementem dekoracyjnym w moim domu stały się patyki, które przywożę regularnie  z nad morza.

niedziela, 1 lipca 2018

Lawendowo mi

Witajcie:)
Nastał czas lawendy, która zaczęła przyciągać swym zapachem różne owady wprowadzając je w magiczny taniec. I tak sobie pomyślałam, że moje blogowanie tak właściwie rozpoczęło się od przeczytania książki z motywem lawendy w tle ("Niech się spełnią marzenia" - O'Neal Barbara). To ona dała mi impuls do spróbowania sił w blogosferze. Od tego czasu minęły już prawie trzy lata a  19 sierpnia będę obchodzić blogowe urodzinki. Tak więc dzisiejszy post chciałabym poświęcić w całości lawendzie. O herbatce pisałam tutaj. Nie jest dla wszystkich. Jej silny aromatyczny smak może przyciągać lub odrzucać.  Drobna filiżanka tego napoju jak dla mnie jest ok, natomiast kubek to już za wiele. Za to ciasteczka smakują mi wybornie. Mają wyraźny smak i są kruchutkie. Przepis na ich wykonanie znalazłam w sieci. Są bardzo proste w wykonaniu. Zasmakowały całej mojej rodzince.