czwartek, 8 listopada 2018

Pijaczek

Witajcie!
Mam chwilkę przerwy. Zasiadam więc przed pulpitem komputera, by Wam "sprzedać" ciasto pod nazwą pijaczek. Przepis otrzymałam od koleżanki z pracy. Jest smaczne choć wygląda niepozornie i posiada w sobie prąd. Jednym słowem - " kopie ".



BISZKOPT:
*4 jajka
*3 łyżki mąki
*1 łyżka mąki ziemniaczanej
*4 łyżki cukru
*1 łyżeczka proszku do pieczenia
KREM:
*1/2 litra mleka + 2 - 3 łyżki
*3/4 szklanki cukru
*1 cukier waniliowy
*2 budynie (1 czekoladowy + 1 śmietankowy lub waniliowy) lub dwa jednakowe
*2 żółtka
*1 kostka masła
ROZTWÓR DO  MOCZENIA HERBATNIKÓW:
*śliwowica lub wódka 40%
*2 łyżki wody
* jeśli dodajemy wódkę to stosujemy również olejek rumowy
wszystko to ok. 3/4 szklanki
POLEWA CZEKOLADOWA nr 1, którą zastosowałam:
*kakao
*masło
*kwaśna śmietana
*trochę alkoholu
*cukier
POLEWA CZEKOLADOWA nr 2 wg przepisu koleżanki:
*1 gorzka czekolada
*2-3 łyżki mleka
*1/4 kostki masła
DODATKOWO:
*paczka herbatników
*wiórki czekoladowe

WYKONANIE:
*białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę
*dodajemy żółtka i dalej ubijamy
*przesianą mąkę z proszkiem dodajemy do masy i delikatnie mieszamy
*pieczemy w temp. 180 stopni do momentu uzyskania tzw. suchego patyczka
*rozpuszczamy budynie w małej ilości mleka
*żółtka ucieramy do białości i wlewamy do mleka połączonego z budyniem
*pozostałą część mleka zagotowujemy z cukrem i cukrem waniliowym, a następnie zaciągamy budyniami
*ugotowaną masę studzimy
*ucieramy masło i łączymy stopniowo z masą budyniową
*na koniec krem napowietrzamy łyżką (żeby był puszysty)
*krem wykładamy na biszkopt
*herbatniki moczymy w przygotowanym alkoholowym roztworze i układamy na kremie jeden obok drugiego
*przygotowujemy polewę (wszystkie składniki rozpuszczamy)
*polewamy ciasto polewą i posypujemy wiórkami kokosowymi
UWAGI:
*blaszkę wykładamy papierem do pieczenia
*użyłam dość dużą blaszkę

Życzę smacznego
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i dziękuję za każde pozostawione słowo 
Monika 

10 komentarzy:

  1. uwielbiam to ciasto !!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo go lubię, choć mam nieco inny przepis :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie " pijane" ciasta ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio rzadko przygotowuję ciasta z prądem. Nie chcę bowiem być oskarżona o sprowadzanie na złą drogę swoich kilkuletnich wnuków. Ha ha ha.
    Nakrapiane ciasta smakują zdecydowanie lepiej. Pijaczkiem chętnie bym się poczęstowała.
    Pozdrawiam Cię, Moniko, bardzo serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Spróbuję, może i mnie pokopie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moniko, świetne ciasto z prądem :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję wszystkim za miłe słowa i odzwiedzinki. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciasteczko wcale nie wygląda niepozornie:-) Uwielbiam wszelkie słodkości.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń