środa, 10 lipca 2019

Mój mały, subiektywny raj

Witajcie☀️
Jestem w domu. Robię remanent, odtłuszczam mieszkanie z niepotrzebnych przedmiotów. W taki oto sposób od wielu lat zaczynam wakacje. Nie potrzebuję zbyt wiele. Mam bliskich wokół siebie, ogród, basen na trawniku, kilka miejsc do odpoczynku. Mam czas dla siebie i swoje zainteresowania. Mam taki swój subiektywny, trochę domatorski raj.
Nie szalejemy za granicami naszego kraju i nie mamy czym "pochwalić się" przed znajomymi. No cóż, każdy ma swoje priorytety. Mamy swoje wydatki. Pewnie w tym roku wcale nigdzie nie pojedziemy (tak jak dotąd to czyniliśmy, na 4 dni - chociaż na chwilę np. nad polskie morze) a to za przyczyną pojawienia się nowego członka w naszej rodzinie. Jest z nami od czwartku - mała wystraszona, 7 - letnia sunia, którą przywieźliśmy ze schroniska i nadaliśmy jej imię Nana. Przed nami dużo pracy. Ale jak kiedyś ktoś powiedział - "Adoptując jednego psa, nie zmienisz całego świata... ale cały świat zmieni się dla tego jednego psa!". Kolejne marzenie  - zrobić coś ważnego i dobrego spełniło się. 


Nieco mniejszym moim marzeniem było stworzenie modnej obecnie sznurkowej torebki  dla córki. Zamiast jednej zrobiłam dwie. 


niedziela, 30 czerwca 2019

Kubek nie musi być zwyczajny

Witajcie🌞
Powiem szczerze dzisiejszy post czekał na swoją publikację ponad rok. W końcu a dokładnie wczoraj zabrałam się do jego napisania.
W marcu 2018 r. zastanawiałam się nad zakupem prezentu dla mojej nastoletniej córki. Zapragnęłam podarować jej na imieniny coś, co będzie dla niej niesamowitą niespodzianką i jednocześnie pamiątką. A ponieważ córka interesuje się kulturą azjatycką i namiętnie słucha koreańskiego popu mój wybór padł na zakup ręcznie wykonanego porcelanowego kubka z wizerunkiem jej idola. Wiedziałam do kogo mam się zgłosić z zamówieniem. Skontaktowałam się więc z Kasią właścicielką pracowni - Kocikowa Dolina i zamówiłam u niej  kubek o pojemności 450 ml z wzorem, który wykonało moje dziecko (obrazek poniżej). Po omówieniu szczegółów i wpłacie pieniędzy na konto nastąpiła realizacja mojego zlecenia.

środa, 12 czerwca 2019

Połowa wyzwania za mną

Witajcie☀️
U mnie kolejne zmiany. Zawiesiłam konto FP i trochę mniej publikuję na blogu. I wiecie co? Mam więcej czasu dla siebie. Pobyt w social mediach czegoś mnie nauczył. Pozwolił zrozumieć pewne mechanizmy rządzące tą przestrzenią i jednocześnie jej użytkownikami. Dzisiaj mam więcej czasu i nie tracę energii na coś, co wydaje mi się mało prawdziwe i mało naturalne.
Nadal czytam książki i więcej czasu spędzam na powietrzu.  A skoro o książkach mowa, to do dnia dzisiejszego udało mi się przeczytać 25 książek. Do końca roku zgodnie z wyzwaniem zamierzam przeczytać ich 50. Jak sami widzicie jestem dokładnie w połowie drogi. Niektóre z przeczytanych przeze mnie książek udało mi się Wam już zaprezentować w poprzednich postach. Te, które oznaczyłem otwartą książką czekają na swoje odsłony. Postaram się za to zabrać w najbliższym czasie, tym bardziej, że za kilka dni już zaczynają się wakacje i będę miała więcej czasu na przyjemności. 



wtorek, 21 maja 2019

Makrama przeze mnie tkana

Witajcie:)
W moim życiu nastąpiło kilka zmian.  Zmieniłam podejście do wielu spraw w sferze osobistej jak i zawodowej. O części z nich pisałam tutajZaczęłam intensywniej myśleć i o dziwo bardziej interesować się polityką. Zrezygnowałam z pochłaniaczy czasu likwidując niektóre konta społecznościowe. Nie ma mnie już miedzy innymi na  Instagramie. Jak na razie nie chcę i nie umiem funkcjonować w tej przestrzeni. Coś mi tam nie pasuje. Powtarzalność obrazów, "zaczepianie" potencjalnych obserwatorów, "polubianie" ich na siłę a potem ich "odlubianie". Niestety to nie moja bajka.  
Przewartościowaniu uległo także moje spojrzenie na zagadnienie religii. Film braci Siekielskich otworzył mi oczy na wiele spraw, jakie się dzieją przy udziale niektórych duchownych. Trudno mi uwierzyć i zastanawiam się, jak to jest możliwe, by osoby pouczające nas na co dzień, jak mamy żyć, dopuszczają się tak potwornych  czynów wobec dzieci. Przeraziła mnie również informacja, że nic się z tym zjawiskiem nie robi. Zamiast zatrzymać szerzące się zło i nie dopuszczać do jego eskalacji przyzwala się na negatywne praktyki kamuflując niewygodną prawdę. Jak można pozwalać na krzywdzenie niewinnych osób, które zmanipulowane nie potrafią się bronić. Bardzo często same muszą sobie radzić z traumatycznymi przeżyciami, których skutki  będą odczuwać do końca życia. Ku czemu zmierza ten świat a właściwie ludzie? Często tego wszystkiego nie ogarniam, dlatego szukam alternatyw. Praca w ogrodzie, ogólnie praca fizyczna jest dla mnie pewnego rodzaju trampoliną do utrzymania normalności. Czy Wy też posiadacie własne, sprawdzone trampoliny?


piątek, 10 maja 2019

Zmiany

Witajcie po dłuższej przerwie🍀
Strajk mnie zmienił. Jest inaczej. Jeszcze nie umiem powiedzieć dokładnie jak. Nawet nie przypuszczałam, że mój udział  w tym sporze  wpłynie na mnie tak gwałtownie. Wpłynie na sposób mojego myślenia i samopoczucie. Było ciężko, chwilami bardzo ciężko. Kto tego nie przeżył, nie zrozumie wagi tego zdarzenia. Jest to jedno z najgorszych doświadczeń w moim życiu. Czekanie i walka tak naprawdę w zaciszu szkół o lepsze jutro dla wszystkich. Dosłownie dla wszystkich, dla Ciebie uczniu, dla Ciebie rodzicu i dla siebie. Walka o lepszą szkołę. Walka o zmiany w systemie oświaty, o szacunek dla wykształcenia, o własną godność. Skończyło się. Czas pokaże, czy było warto. Historia nas oceni.
To jeszcze nie koniec. Nadal trwamy. Nadal jestem dumna z tego, że jestem pedagogiem szkolnym. Jest jednak coś... Czuję się tak, jakby ktoś zaczął podcinać mi skrzydła. Idę do przodu ale nieco okaleczona. 
Strajk otworzył mi oczy, wyostrzył zmysły. Ukazał ludzkie zachowania, obnażył słabości. Pokazał tak wiele. Taka niewielka z pozoru zmiana w funkcjonowaniu, postrzegana przez zewnętrznych obserwatorów jako kaprys, głupota, nonszalancja okazała się jednostkowo bardzo znamienna w skutkach. To ona właśnie spowodowała ogromną różnicę w tym, kim byliśmy a kim jesteśmy dzisiaj. Powiem Wam szczerze, że po tym doświadczeniu już nic nie jest takie samo. 
W kontekście zjawiska zmian chciałabym polecić Wam książkę a właściwie dwie autorstwa Magdaleny Witkiewicz. Pierwsza z nich to "Szkoła żon", druga to "Pensjonat marzeń". 


środa, 1 maja 2019

Na jedną nóżkę czyli domowy ajerkoniak

Witajcie w pierwszy dzień maja:)
Pogoda taka sobie. Wieje wiatr i chód wdziera się do domu. Siadam wiec przed komputerem i piszę zaległy post. Tym razem chcę podzielić się z Wami przepisem na coś z procentami i to duuużymi. Myślę tutaj o ajerkoniaku, który moja mama każdego roku przygotowywała na Wielkanoc. Była to niejako tradycja w naszym domu. Praktycznie zawsze był to ajerkoniak waniliowy. W tym roku postanowiłam sama przygotować ten trunek na bazie spirytusu. Mówię Wam procenty działały i na drugą nóżkę już nie można było polewać. Przynajmniej w moim przypadku. Nie piję alkoholu i mały dudetczek - naparsteczek mi wystarczył.

sobota, 27 kwietnia 2019

Piątkowa sałatka

Witajcie:)
W końcu przyszedł czas na opublikowanie ostatniego przepisu na sałatkę w ramach cyklu - "Sałatkowy tydzień w pracy".
Piątkowa sałatka była połączeniem owców i warzyw. Sami zobaczcie:)

wtorek, 23 kwietnia 2019

Przy tych książkach nie sposób się nudzić...

Witajcie już poświąteczne:)
Nie będę pisać o Wielkanocy ani o potrawach, które przygotowałam z tej okazji. 
Dzisiaj przypada Światowy Dzień Książki, który obchodzony jest w celu promocji czytelnictwa, edytorstwa i ochrony własności  intelektualnych. Ktoś, kto odwiedza mój blog doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że bardzo lubię  czytać książki i nie wyobrażam sobie bez nich życia. Żeby w jakiś sposób uhonorować ten dzień postanowiłam stworzyć "trójwymiarowy obrazek", który będzie również odzwierciedlał moje zainteresowania.  W taki oto sposób przy użyciu drucika i kartek ze starych książek oraz kleju powstało takie coś:


Przy okazji dzisiejszego święta chciałabym wspomnieć o książkach Magdaleny Majcher.  
06.03.2019r. miałam okazję uczestniczyć w spotkaniu autorskim z tą pisarką. Autorka i tematyka jej książek na tyle mnie zainteresowała, że zapragnęłam poznać jej twórczość literacką. Zaczęłam od serii - " Wszystkie pory uczuć - Wiosna, Lato, Jesień Zima".

sobota, 20 kwietnia 2019

Z ostatniej chwili - wielkanocne dekoracje i życzenia

Witajcie:)
Jest wielka sobota.  Zasiadam więc do komputera, spotkać się z Wami choć na chwilę. W niedzielę i poniedziałek nie będzie to możliwe. Będę się resetować i nie będę wcale tu zaglądać. Nastawiam się na świętowanie i relaks w gronie rodzinnym.  Na koniec zapraszam Was na kilka przedświątecznych kadrów.


Życzę Wam, Kochani,
aby te święta wielkanocne
wniosły do Waszych serc
wiosenną radość i świeżość,
pogodę ducha, spokój, ciepło i nadzieję.

niedziela, 14 kwietnia 2019

Tworzę, by nie myśleć

Witajcie🍀
Tworzę, by nie myśleć o tym, co dzieje się w szkolnictwie. Robię papierowe dekoracje, wianki, przerabiam biżuterię, zmieniam aranżacje na stole i uczę się makramowych splotów. A wszystko to, po to, by odgonić myśli. Jednak z tym bywa różnie.


czwartek, 11 kwietnia 2019

Czwartkowa sałatka ze szpinaku

Witajcie:)
Kontynuując wątek drugich śniadań do pracy zapraszam Was dzisiaj na kolejną sałatkę. Tym razem będzie to sałatka przygotowana przeze mnie na czwartek.  

wtorek, 9 kwietnia 2019

Środowa sałatka z wiejskim serkiem

Witajcie:)
Była sałatka poniedziałkowa i wtorkowa to teraz przyszedł czas na sałatkę środową, której przepis jak zwykle znalazłam na Pintereście. Ukrywał się on pod hasłem - sałatka z rzodkiewek i serka wiejskiego wg Siostry Anastazji. Trochę go zmodyfikowałam. Zamiast cebulki dodałam szczypiorek. Pominęłam również dodanie musztardy. I w taki oto sposób powstało kolejne danie na drugie śniadanie do pracy.

 sałatka z wiejskim serkiem

sobota, 6 kwietnia 2019

Butelkowe, wiosenne dekoracje

Witajcie:)
Byłam w ogrodzie i  pewnie po napisaniu tego postu zaraz do niego wrócę. Mała przerwa mi się przyda. Pogoda dopisała i sprzyja wiosennym porządkom.  Jest cudnie. Słońce ogrzewa moje plecy a ja ładuję swoje akumulatorki. Kolejny raz uświadamiam sobie, jak brakowało mi ciepła. Choć kondycja po zimie jeszcze nie taka jakbym sobie tego życzyła, to jednak chwile na powietrzu w wiosennej atmosferze a nawet letniej uważam za bezcenne.  Muszę przyznać rację wokaliście Dżemu, że " w życiu piękne są tylko chwile. Tak więc CHWILO trwaj.
Przycinając krzewy postanowiłam wykorzystać obcięte gałązki i stworzyć przy ich użyciu dekoracje na stół i komodę. Kilka szklanych butelek,  gałązek i popatrzcie, co udało mi się stworzyć. Powiem nieskromnie, że jestem zachwycona efektem końcowym. A Wam jak się podobają?

środa, 3 kwietnia 2019

Zielona sałatka

Witajcie w środowy, słoneczny dzień:) 
Zgodnie z obietnicą podaję Wam dzisiaj kolejny przepis na sałatkę. Tym razem będzie to wtorkowa sałatka, którą przygotowałam sobie i córce na drugie śniadanie. Zjadłam ją z wielkim apetytem. Ze względu na przewagę zielonego koloru nazwałam ją - zieloną sałatką. W internecie możecie ją odnaleźć pod inną nazwą.

poniedziałek, 1 kwietnia 2019

Wiosenne dekoracje

Witajcie:)
No i mamy już kwiecień. Choć data prowokuje do żartów to mi się jakoś dzisiaj nie chce śmiać. Wręcz przeciwnie - mam "nerwy" i wszystko mnie drażni. Nie pomógł dobry obiad, drobne porządki i przeróbka spódnicy mojej córki. Coś mnie meczy i niepokoi. Bliżej niesprecyzowane coś. Też tak macie? Mam nadzieję, że w najbliższym czasie okaże się co to było. A może to po prostu zmiana czasu, wiosenne przesilenie albo...?
W natłoku myśli i nadmiaru energii postanowiłam Wam pokazać moje proste kwiatowe, wiosenne kompozycje. Niedawno pisałam, że w tym roku stawiam na aranżacje w szkle, o czym mogliście się przekonać tutaj. Dzisiejsze kompozycje zostały stworzone na bazie szklanych naczyń a w roli głównej występują żonkile i szafirki. Mam jeszcze w głowie kilka pomysłów, które przygotuję pewnie niebawem.  Ciekawa jestem, czy wam się spodobają...


sobota, 30 marca 2019

Sałatkowy tydzień - poniedziałkowa sałatka z koperkiem do pracy

Witajcie:)
Tak jak pisałam w jednym z ostatnich postów nie jadamy z córką mięsa na rzecz warzyw, owoców i innych produktów. W związku z tym nasze drugie śniadanko to głównie sałatki. Dlatego też dzisiaj chciałabym się z Wami  podzielić naszym sałatkowym menu z poprzedniego tygodnia.
Dzisiaj zaprezentuję Wam poniedziałkową sałatkę, do której zrobienia zachęciła mnie Ula H. komentując mój przepis tutajDo jej przepisu wprowadziłam małą modyfikację - do zaproponowanej przez nią sałatki dołożyłam jeszcze ogórki konserwowe.Pozostałe przepisy na kolejne dni tygodnia znajdziecie w moich blogowych odsłonach. 

wtorek, 26 marca 2019

Powiedz "spadaj" i nie bój się tego...

Witajcie:)
"...Może z każdym nowym rokiem można powiedzieć "spadaj!"rożnym niewygodnym rzeczom?..."tak napisała K. Grochola w przeczytanej przeze mnie ostatnio książce - " Trochę większy poniedziałek". A ja myślę, że możemy powiedzieć "spadaj" różnym niewygodnym rzeczom nie tylko z nastaniem nowego roku ale możemy to wykonać dosłownie każdego dnia naszego życia. Po co? By uczynić nasze życie bardziej wartościowym, by sprawić żeby żyło się nam lepiej i szczęśliwiej.
Zacznij więc już od dzisiaj eliminować wszystko to, co Cię uwiera i nie pozwala poruszać się swobodnie. Nie pozwala ŻYĆ... Zostaw za sobą wszelkie obawy, strach, niskie poczucie własnej wartości, ból,  lenistwo... i idź przed siebie w nowe jutro bez nadmiernego balastu. Albo... ? Jeśli nie możesz tak po prostu tego zostawić to przynajmniej zaakceptuj i spójrz na siebie, innych, otaczający Cię świat z innej perspektywy. Zmieniaj siebie... na lepsze.

K. Grochola

sobota, 23 marca 2019

Sałatka z fasoli i z sera

Witajcie:)
Sobota zrobiła nam ogromną niespodziankę. Obdarzyła nas piękną, słoneczną pogodą, która zwabiła mnie wraz z mężem do ogrodu. Rozpoczęliśmy wiosenne, ogrodowe porządki. Przed nami daleka droga ale pierwsze kroki mamy już za sobą. Było cudnie. Jak ja kocham takie słońce i świeże powietrze. A skoro o miłości mowa to w zasięgu mojej miłości są również sałatki. Odkopałam przepis z dawnych lat. W wieku 11 lat byłam na kursie gotowania, na którym nauczyłam się przygotowywać sałatkę z fasoli i z sera. 

czwartek, 21 marca 2019

Idzie wiosna - czas na zmiany

Witajcie:)

Choć wiosna nie przyszła do nas taka piękna i radosna, to ja postanowiłam przywitać ją  mentalnie z radością i nadzieją na cieplejsze dni. Do tego założona do pracy bluzeczka w motyle i mamy jakiś początek. Nie wiem jak Wy ale chciałabym zająć się już swoim ogrodem, któremu daleko jest do ideału. Wymaga dużego nakładu pracy. Poczyniłam w tym kierunku już pewne kroki. Jestem po wstępnych rozmowach z majstrem, który wykona nam nowy chodnik. Do nas należeć będzie reszta pracy taka jak odchwaszczanie, grabienie, przerzedzanie krzewów czy wywożenie śmieci. Niestety aura nie sprzyja tego typu zajęciom. Wiatr w połączeniu z  wilgocią stanowi dla mnie nie lada wyzwanie. A o  chorobę wcale nie tak trudno. Nie chcę  już się przeziębić - oj, NIE. Dlatego poczekam jeszcze trochę i z przypływem lepszej pogody wyjdę popracować na zewnątrz. Teraz pozostają mi jedynie domowe prace. W ostatnim czasie udało mi się przemalować okrągły stolik, zmienić tapicerkę przy metalowej skrzyni oraz kuchennych krzesłach. Kraciastą tkaninę zastąpiłam gładkim materiałem w szarym kolorze. Tradycyjnie do malowania mebli użyłam farbę kredową. Bardzo lubię efekt po jej zastosowaniu. Natomiast dzisiaj przygotowałam dwie  wiosenne, proste aranżacje w szkle. W tym roku stawiam na tego typu dekoracje. To dopiero początek...
A Wy jak przywitaliście wiosnę?

wtorek, 19 marca 2019

Sztuka słyszenia bicia serca - J.P. Sendker

Witajcie:)


Miłość niebanalna.
Ona była Jago oczami.
On był jej nogami.
Było idealnie, magicznie mimo przeciwności.
Były plany, marzenia a potem rozstanie...
Miłość pomimo kilometrów i...
Listy pisane codziennie...
Intrygi ludzkie...
Nowy etap życia ale już bez...
Sekrety...
Powroty do wewnątrz siebie lub do kogo...?
Miłość na wieki choć z daleka.
  A jednak...
Odkrywane tajemnice.



sobota, 16 marca 2019

Zupa z ciecierzycy i pieczone jabłko

Witajcie:)
Od jakiegoś czasu wraz z córką unikamy jedzenia mięsa. Zupełnie nas nie ciągnie do tego typu  potraw. Może organizm się zbuntował i potrzebuje zupełnie innych produktów... Tego nie wie nikt. Z zapotrzebowania na dania bezmięsne powstała zupa przygotowana z ciecierzycy. Do tego na poobiedni deserek jabłko pieczone z dżemem i polane winem. Jedzenie lekkie, pyszne i proste. Takie jakie lubię.


środa, 13 marca 2019

Mój pierwszy thriller ale czy ostatni?

Witajcie!

Bardzo lubię czytać i nie wyobrażam sobie, by położyć się spać bez przeczytania chociażby kilku stron. Chętnie sięgam po polską literaturę, choć nie stronię od zagranicznych autorów. Czytam głównie książki o tematyce obyczajowej, psychologicznej i filozoficznej. Interesują mnie zagadnienia społeczne. Stronię od tematyki wojennej, fantastyki, kryminałów czy thrillerów. Nie szukam tzw. ciężkiej literatury. Książki mają być dla mnie odskocznią od problemów z jakimi spotykam się na co dzień pracując jako pedagog szkolny w szkole ponadgimnazjalnej. Do tej pory udało mi się przeczytać 13 książek. Jest dobrze:) Jak tak dalej pójdzie to osiągnę zamierzony cel, czyli 50 książek w 2019 roku. Dzisiaj jednak zaskoczę Was swoim wyborem. Wbrew upodobaniom sięgnęłam po thriller. Były ku temu trzy powody:
1) tytuł książki okazał się zbieżny z tytułem scenariusza spektaklu, który właśnie przygotowuję, 
2) rekomendacje uczennic, które uświadomiły mi, że istnieje książka mającą taki sam tytuł jak wspomniany scenariusz, 
3) moja ciekawość i chęć poznania fabuły.
I w taki oto sposób stałam się czytelniczką dreszczowca B. A. Paris - "Za zamkniętymi drzwiami", który w 2016 roku otrzymał miano bestseleru. 



poniedziałek, 11 marca 2019

Pieczone pączki

Witajcie:)
Ostatnio było o kobietach, to może dzisiaj wspomnę o mężczyznach, którzy wczoraj obchodzili swoje święto zyskujące w Polsce coraz większą popularność. Zaciekawiona etiologią tego święta sięgnęłam do Wikipedii i tam przeczytałam:

"Dzień Mężczyzn – tradycja obchodzenia tego święta na świecie została zapoczątkowana 19 listopada 1999 w Trynidadzie i Tobago przy wsparciu Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz grupy ludzi w Stanach Zjednoczonych, Europie, Afryce, Azji i na Karaibach. Przemawiając w imieniu Organizacji Narodów Zjednoczonych do Spraw Oświaty, Nauki i Kultury (UNESCO), Ingeborg Breines (dyrektorka programu Kobiety i Kultura Pokoju) stwierdziła, że to świetny pomysł, który będzie symbolem równowagi płci... 
Międzynarodowy Dzień Mężczyzn (ang. International Men’s Day – IMD) na świecie obchodzony jest oficjalnie 19 listopada przez państwa, które przyjęły zaproszenie Trynidadu i Tobago do obchodów IMD…
W krajach byłego Związku Radzieckiego zwyczajowo Dzień Mężczyzn jest obchodzony 23 lutego. 
W Polsce...to 10 marca..."

A ja myślałam, że panom znudziło się być chłopcami i wymyślili dla siebie kolejne święto...
Cóż powodów do świętowania możne być wiele. Jeśli ktoś chce to i cały rok może obchodzić Dzień Kobiet lub/i Dzień Mężczyzn. Kto komu zabroni. 
Czy pączki będą właściwe z tej czy z tych okazji? Myślę, że tak. Te które chcę Wam polecić, chyba w tym roku stały się przebojem internetowego świata. Przepis a właściwie link do przepisu przysłała mi Beata, którą poznałam w ubiegłym roku na spotkaniu blogerek.

czwartek, 7 marca 2019

My kobiety

Być kobietą...? Świadomą siebie, wiedzącą czego chce, spełniającą swoje marzenia, celebrującą czas, kochającą i kochaną... taką właśnie chciałabym być...a może już jestem... 
A Wy jakimi chciałybyście być lub jesteście kobietami?
Wszystkiego dobrego kobietki w dniu naszego święta. Bawcie się dobrze i koniecznie zróbcie, egoistycznie coś dla siebie. 
Może to będzie błogie lenistwo z kawałkiem toru, kawą i książką w ręku. Może wspólne wyjście z koleżankami na pogaduchy do kawiarni a może zakup czegoś fajnego. Niech to  będzie cokolwiek, co Was ucieszy i sprawi Wam przyjemność. I bez względu na to, co inni myślą lub mówią na temat tego dnia,  świętujcie i dobrze się bawcie.

https://demotywatory.pl/4252530/Dzieci-rosna-mezowie-starzeja-sie

sobota, 2 marca 2019

Sałatka na bazie makaronu ryżowego

Witajcie:)
Jakoś mi dzisiaj zimno. Siedzę więc pod kocem i piszę ten post. Za oknem już się ściemnia, w kominku pali się drewno a ja z psem przy boku sklejam kilka słów dla Was, podsumowując dzisiejszy dzień. Mieszkanie posprzątaliśmy, obiad ugotowaliśmy, sałatkę niemiecką zrobiłam i tylko pieczenie pączków przerzuciłam na jutro. Chcę, żeby były świeżutkie do niedzielnej, popołudniowej kawki. Jak wyjdą to oczywiście podzielę się z Wami przepisem. A skoro o przepisach mowa, to dzisiaj chętnie " sprzedam" Wam recepturę na sałatkę na bazie makaronu ryżowego. Jak dla mnie jest świetna, szczególnie do pracy. Smaczna, pożywna i zdrowa.

wtorek, 26 lutego 2019

Książki Bogny Ziembickiej ... o Różanach & brownie

Witajcie:)
Jest takie miejsce pełne zapachów, smaków, wspomnień i emocji, gdzie czas płynie jakoś inaczej a ludzie potrafią być naprawdę mili. Miejsce, które zaczynasz kochać miłością głównej bohaterki. Miejsce, o którym się marzy jak o własnym skrawku na ziemi. Codzienność mimo trudów staje się szczęściem, o jakim śnisz w najpiękniejszych  snach. Miejsce pełne czaru. 
Ale czy zawsze może trwać sielanka...? Oj nie. Życie potrafi zaskakiwać nie tylko pozytywnie.  Potrafi przygnieść  do ściany w sekundzie i w różnym czasie. Tak silnie, że serca przestaje bić a ciało wyje z bólu, który paraliżuje i nie pozwala funkcjonować.
Czy możliwy jest powrót do normalności? Czy można kochać mimo np. straty?  Czy ...? Tak wiele może być tych czy... ? Zapraszam do lektury książek Bogny Ziembickiej.



czwartek, 21 lutego 2019

Owocowy deser w pucharku w stylu fit

Witajcie:)
Dzisiaj dosłownie wpadam i wypadam. Zostawiam Wam pomysł na pyszny, lekki, zdrowy owocowy deser. Takie nic ale jakie smaczne. Idealna słodkość. Mniam.



sobota, 16 lutego 2019

Prosty dietetyczny deser & ozdoby z sercem w tle

Witajcie:)
Właśnie wróciłam ze spaceru. Wiecie co...? Czuję wiosnę w powietrzu. Jest cudnie. Już nie mogę doczekać  się większej ilości słońca a co za tym idzie i ciepła. Marzę, żeby usiąść sobie w ogrodzie na fotelu, z książką w ręce i z filiżanką kawki. Jeszcze trochę..., jeszcze trochę..., moja cierpliwość zostanie nagrodzona. A jak kawa to i coś do niej. 
W ubiegłą niedzielę wymyśliłam sobie taki delikatny deser. Jest bardzo prosty w wykonaniu i jednocześnie bardzo smaczny.

wtorek, 12 lutego 2019

Prezent na Walentynki & makramowa zakładka

Witajcie:)
Za dwa dni Walentynki a u mnie w szkole obchody MPŻ  (więcej w poprzednim poście). Może warto pomyśleć o jakimś upominku dla naszych bliskich. Jak dla mnie książka doskonale sprawdzi się w tym przypadku. Do tego samodzielnie wykonana zakładka w kształcie liścia i mamy prezent idealny np. dla nastolatki. Jak sądzicie?

sobota, 9 lutego 2019

Pijana wiśnia

Witam!
Zbliżają się Walentynki, które w swojej szkole przeistoczyliśmy w święto MPŻ (MIŁOŚĆ, PRZYJAŹŃ, ŻYCZLIWOŚĆ), żeby dać szansę wszystkim tym, którzy nie są zakochani. Tego dnia chcielibyśmy, żeby wszyscy byli wobec siebie mili. Obchody te mają być okazją do pokazania naszym bliskim, że są dla nas ważni.  Swoją sympatię do innych możemy wyrażać w bardzo różny sposób: darując uśmiech, składając życzenia, przekazując drobny upominek czy przygotowując niespodziankę, taką chociażby jak upieczenie pysznego ciasta, którym niewątpliwie jest PIJANA WIŚNIA. 

wtorek, 5 lutego 2019

Metamorfoza starego taboretu

Witajcie:)
Tak sobie leżę po pracy i po obiedzie i myślę...o czym mogłabym Wam dzisiaj napisać? Może o taboreciku z lat 70- tych, który dostałam od mamy i go przerobiliśmy z mężem nadając mu nowocześniejszy look... Może o książkach, które udało mi się ostatnio przeczytać... a może o nowościach kulinarnych, które pojawiły się w naszym domu...? Zdecydowałam, że pokażę Wam jednak taboret. Niestety nie posiadam jego zdjęcia sprzed metamorfozy i mogę tylko zaprezentować go  po naszych przeróbkach.

wtorek, 29 stycznia 2019

Ciasto mozaika

Witajcie❄️
Tak jak niedawno pisałam święta, święta i już po świętach, tak teraz mogę napisać ferie, ferie i po feriach. Powrót do pracy po 4 tygodniach, dwóch przymusowych związanych z chorobą naszej rodziny nie był wcale taki łatwy choć przebiegał spokojnie. Sama właściwie nie wiedziałam od czego mam zacząć robótkę. Stwierdziłam, że parę rzeczy zawodowo muszę zmodyfikować, parę dokończyć. 
Jedno mnie  od przedwczoraj  jednak zastanawia, martwi. Może Wy też to dostrzegacie. Marazm u ludzi zarówno tych młodych jak i nieco starszych. Próbujemy wraz z koleżanką zorganizować w ramach prowadzonego przez nasz punktu wolontariacjkiego balik dla dzieci zupełnie za friko. I co...? Prawie zero odzewu. Próbuję zachęcić młodzież do działania organizując comiesięczne Iskierki, w których klasy mogą się wykazać swoją  kreatywnością, działaniem  i zdobyć pod koniec roku pieniądze.  I co... ? Też nie ma szału. Zbiórka karmy dla zwierząt w poprzednim miesiącu na wypadła najlepiej. Przygotowanie kartek dla Przemka, który lubi je dostawać zakończyła się zebraniem  tylko dwóch na 46 klas.
Dzisiaj więc zadaję sobie pytania. Co jest do jasnej ciasnej? Co robimy źle? Jak zachęcić  ludzi do integracji, do działania, robienia czegoś w czasie wolnym? Jak zadziałać, by zachciało im się chcieć.? Ja chcę. A Wy? I wiecie co?  Nie wiem jak wpłynąć na innych. Jedynie  co udało nam się w ostatnim czasie w szkole to zmotywować młodzież do pracy w teatrze. Do tego rzeczywiście niektórzy się garną. 
A skoro o działaniach, zainteresowaniach i pasjach mowa to dzisiejszy post chcę poświęcić przygotowaniu ciasta, do którego wykonania zachęcił mnie mój mąż - łasuch. Przeszukałem Pinterest i znalazłam przepis na ciasto - mozaika. Wyglądało bardzo atrakcyjnie i smakowicie. Mimo że prowadzę na blogu kącik kulinarny to nie uważam, żeby moje gotowanie czy pieczenie było dla mnie jakąś ogromną pasją. Po prostu lubię prowadzić dom, w którym wszyscy zasiadamy przy wspólnym stole i spożywamy domowe dania własnoręcznie przyrządzone. Mamy wtedy czas na wspólne rozmowy i poznawanie siebie. Kącik ten miał stać się też dla mnie dodatkowym zbiorem wybranych przepisów, do których zawsze mogę wracać. Ostatnio go trochę zaniedbałam, chociaż wiem, że lubicie tu zaglądać chyba najbardziej. Ale do rzeczy. Zabieramy się za przygotowanie wyżej wspomnianego ciasta.

czwartek, 24 stycznia 2019

Zapytaj samą siebie, jak powinno się postępować, aby w końcu być szczęśliwą...

Witajcie:)
Jest taki dom na ulicy Weissa w Kalwarii, gdzie ludzkie losy splatają się ze sobą i zmieniają dzięki jednej lokatorce, której życie nie szczędziło traumatycznych przeżyć. Pani Michalska - bo o niej mowa z pozoru szorstka i chłodna, przy bliższym spotkaniu zyskuje dzięki swej przenikliwości, empatii i chęci niesienia pomocy.  Umiejętność wnikliwej obserwacji pozwala jej zauważać więcej. Inicjuje więc sytuacje, które dają jej możliwość formułowania w niezakamuflowany sposób swojego  zdania,  prowokując tym samym swojego rozmówcę do działania i refleksji oraz wyboru właściwego kierunku postępowania. A wszystko to dzieje się w magicznym momencie roku - grudniu. I wydawać by się mogło, że ten magiczny i nostalgiczny czas szykowania się do świąt i samych świąt nastrajać będzie ludzi tylko i wyłącznie ku dobremu... A jednak....! Życie pokazuje, że może być inaczej a świat nie zawsze jest taki cukierkowy jak nam się wydaje. 
Joanna Szarańska - autorka dwóch książek: "Cztery płatki na śniegu" (tutaj)  i "Anioł na śniegu" (tutaj) odsłania przed nami ułomności dzisiejszego świata takie jak: ubóstwo, samotność wśród ludzi, skąpstwo, wścibstwo, nadopiekuńczość, zakłamanie, bezradność, bezduszność, podejrzliwość, tęsknotę i prowadzi nas ku wartościom, które świadczą o naszym człowieczeństwie. I już nie potrzeba świąt, a może jednak  za ich sprawą po raz kolejny  bohaterowie jej opowieści i my sami odkrywamy wszystko to, co w życiu jest najważniejsze..., co w świętach jest najważniejsze...

wtorek, 22 stycznia 2019

Domowa uprawa awokado

Witajcie🍀
Dzisiaj chciałabym pochwalić się roślinką, którą wraz  z mężem udało nam się wyhodować. Powiem szczerze, że z tego powodu radość i duma mnie (nas) rozpiera. O czym mowa?  - o awokado. 


Jak to się stało? Od jakiegoś czasu a właściwie od spotkania blogerek zakiełkował w mojej głowie pomysł wprowadzenia do domu większej ilości roślin doniczkowych. Po upływie kilku miesięcy wiem, że bluszcze, zwykłe paprotki nie są dla nas.  Z czasem gubią liście i marnieją. Wielka szkoda ale próbowałam już tyle razy i za każdym razem było to samo. Nie mam zbyt jasnego mieszkania a okna usytuowane są od zachodu i północy. Kilka gatunków nowo zakupionych roślin dobrze sobie radzi w tych warunkach. Sami zobaczcie.

czwartek, 17 stycznia 2019

Zawsze może być Boże Narodzenie

Dzień dobry❄️
Za oknem śnieg a właściwie plucha i wiatr, wilgotne powietrze, które sprzyja zarazkom, czyli pogoda, która nie wywołuje dobrego nastroju. A jednak... Wszędzie i we wszystkim możemy odnaleźć iskierkę życia, radość i piękno tego świata.  Od trzech dni wychodzę po chorobie z domu. Idę mimo wiatru przed siebie, przechadzam się po moim małym miasteczku - łapię chwilę. Czasem coś nucę pod nosem, rozważam w głowie różne sytuacje i przyglądam się  otoczeniu. Jest miło, nigdzie się nie śpieszę. Godzina mija. Wracam do domu i zajmuję się ponownie rutynowymi czynnościami. Są ferie, więc czas płynie w zupełnie innym rytmie. Niczego nie muszę - mogę. Po prostu robię to co chcę. Pozwalam sobie na odpoczynek, czytanie. Moja mama nadal leży w łóżku ale wraca do zdrowia.  Choroba najbliższych bardzo ustawia priorytetowy. Pokazuje, co tak naprawdę w życiu jest najważniejsze. Ważne jest nasze być, gdzieś w dal odsuwa się mieć, choć i ono nie jest bez znaczenia, kiedy potrzebne są pieniądze na leki, leczenie. A jednak jak mówiła matka Teresa "Zawsze, ilekroć uśmiechasz się do swojego brata... jest Boże Narodzenie".
A ja dodałabym|| 
*zawsze, ilekroć  odnajdujesz człowieka w człowieku i  nie przechodzisz obojętnie obok niego,
*zawsze, ilekroć  znajdujesz czas na rozmowę,
*zawsze, ilekroć  mówisz własnym głosem i jesteś gotowy iść właściwą drogą,
*zawsze, ilekroć potrafisz wybaczyć,
*zawsze, ilekroć robisz coś z pasją i miłością,
*zawsze, ilekroć postępujesz zgodnie z zasadami,
ZAWSZE WTEDY JEST BOŻE NARODZENIE.

I te wszystkie ZAWSZE odnajdziecie w najnowszej książce Gabrieli Gargaś - "Magia grudniowej nocy" (tutaj) - kontynuacji książek, o których pisałam tutaj i tutaj.


Polecam i serdecznie dziękuję za miły upominek Księgarni Gandalf (tutaj)

niedziela, 13 stycznia 2019

Nowy rok 2019 czas zacząć...

Witajcie🍀
Właściwie 2018 był dla mnie dobrym rokiem, gdyby nie końcówka. Choroba wkradła się do naszego domu siejąc spustoszenie w naszym ciele i głowach. Czy mam w tej chwili chęć na podsumowanie wydarzeń z minionego czasu tak jak to zrobiłam w ubiegłym roku - oj, nie. Czy chcę zapisać jakieś postanowienia, tak jak w poprzednim roku - też nie. Marazm wkradł się w nasze życie skradając nam duży kawał stycznia. Dlaczego to piszę, ponieważ chcę zaczarować trochę siebie, otoczenie, ludzi i sytuację. Chcę zmiany na lepsze. Mówię Wam zdrowie jest najważniejsze. Moja mama wraca do zdrowia, choć nadal leży w łóżku. Nasza 3 - osobowa rodzinka czuje się już lepiej. Ferie pewnie zrekompensują straty i pozwolą naładować akumulatorki.  Zabieram się do działania. Parę rzeczy już zmieniłam. Pochowałam  świąteczne dekoracje pozostawiając jedynie te, które kojarzą się z zimą.  Wymieniłam tapicerkę na kuchennych krzesłach i metalowej skrzyni (ale o tym napiszę następnym razem). Zaczęłam czytać drugą książkę w tym roku. I to jest chyba jedyne moje postanowienie w tym roku - liczyć ilość przeczytanych książek i dzielić się z Wami opinią o nich.  A skoro o książkach mowa to spotkała mnie ogromna niespodzianka. Za sprawą Księgarnia Gandalf stałam się właścicielką 4 książek, torby na zakupy oraz zakładki i magnesu na lodówkę.  Cudowny prezent, dla kogoś kto ma za 3 dni urodziny i uwielbia czytać książki. Serdecznie dziękuję :)

www.gandalf.com.pl