piątek, 21 kwietnia 2017

Ciasto francuskie dla niespodziewanych gości

Czy tylko dla niespodziewanych gości? Z pewnością nie.  Sprawdzi się również jako deser dla spragnionych słodkości domowników. Jedynie czego będziesz potrzebować to cztery produkty no i oczywiście chęci.


wtorek, 18 kwietnia 2017

Marcowe słoiki z niesmodzianką

Zrobiłam sobie krótką przerwę od blogowania i od komputera, dlatego też dzisiaj pragnę podziękować wszystkim moim gościom za świąteczne życzenia i miłe odwiedziny oraz życzyć Wam na nadchodzący czas:

dużo zdrówka i radości, kreatywności i beztroski.
 Żeby wiosna w waszych serca wiecznie trwała i wszelkie troski rozwiewała 
i dobro wokół Was przyciągała. 

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam kolejne dwa słoiki, które powstały w ramach mojego pomysłu "słoik z niespodzianką". W marcu  Radośnik podarowałam jednej z blogerek a Pozytywnik - otrzymała młoda dziewczyna, która zauroczyła mnie  swoim wykonaniem piosenki "Wariatka tańczy".


poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Quilling w moim wydaniu

Dzisiaj maleńka przerwa od świątecznych przygotowań. Chcę Wam przedstawić dwa moje wytwory, które wykonałam podczas qullingowych warsztatów. Odbyły się w piątek - 07.04 br. Ich celem było zapoznanie uczestników z powyższą techniką, z którą zetknęłam się już jakiś czas temu. Bardzo mi się spodobała. Przy jej użyciu stworzyłam chociażby torciki podarunkowe, o których pisałam tutaj
Na zajęciach przygotowałam okolicznościową kartkę i sowę. Oprócz twórczej satysfakcji, którą przyniósł mi udział w warsztatach, spędziłam tam bardzo mile czas, w towarzystwie kreatywnych osób. 
Dwie godziny pełnego relaksu.


czwartek, 6 kwietnia 2017

Orzeźwiająca surówka do pracy

Dzisiaj tylko wpadłam na chwilkę. Może dacie się skusić na przygotowanie surówki do pracy. Nie dość, że jest zdrowa - to jeszcze wygląda apetycznie i smakuje orzeźwiająco. Jeśli umieścimy ją w ładnym słoiki, to z pewnością przyciągnie uwagę niejednego współpracownika. Będzie doskonała do kanapek lub obiadu. Pasuje na pewno do kotletów jajecznych, które są doskonałe na piątek.

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Pierwsze dekoracje świąteczne w moim domu

Święta zbliżają się do nas wielkimi krokami. Za niecałe dwa tygodnie będziemy przeżywać drugi dzień świat, dlatego też już dzisiaj powinniśmy zadbać o atmosferę. Zdarza się, że nie mamy pomysłu na przyozdobienie naszych wnętrz. Myślimy, że żeby dom wyglądał rzeczywiście uroczyście potrzebujemy znacznej ilości pieniędzy. Nic bardziej mylnego.
Często drobnymi zabiegami, które nie wymagają dużych nakładów finansowych możemy odmienić naszą przestrzeń, nadając jej odświętnego charakteru. 
Moje tegoroczne dekoracje są tego idealnym przykładem. Są bardzo naturalne. Dokupiłam jedynie trochę nowych elementów i w połączeniu z ubiegłorocznymi stworzyłam coś nowego. 

świąteczne dekoracje

czwartek, 30 marca 2017

Seter naciowy w roli głównej - czyli przepis na dwie sałatki

Jak znosicie zmianę czasu? Bo ja kiepsko. Ciągle chodzę zmęczona i chce mi się spać. Spadł mi również poziom rękodzielniczej kreatywności. Tak na marginesie mówiąc zastanawiam się - właściwie w jakim celu przestawiamy zegarki? Może kiedyś to miało sens ale teraz w dobie takiego postępu technicznego - czy ma to jakieś logiczne uzasadnienie. W wielu krajach zrezygnowano z tego manewru. Już nawet dyskutowałam nad tym, jak rządzących nakłonić do zmiany tego bezsensownego przepisu. Taka zmiana czasu nie wpływa korzystnie ani na nasze funkcjonowanie psychiczne, ani fizyczne. A co dopiero mają powiedzieć małe dzieci, których rytm dnia zostaje całkowicie zaburzony. Co sadzicie na ten temat? 
Żeby dodać sobie odrobinę energii i wzbogacić organizm w witaminy postanowiłam kontynuować swój sałatkowy serial.  Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami dwoma przepisami, w których główną rolę odgrywa seler naciowy. Pierwszą sałatkę wymyśliłam sama a przepis na drugą otrzymałam od koleżanki.

Sałatka nr 1
mi

niedziela, 26 marca 2017

Książka 3x... czyli "Odstresownik" z napojem imbirowym w tle

Z racji wykonywanego zawodu bardzo często sięgam po różnego rodzaju poradniki i książki psychologiczne. Książka, którą chcę Wam przedstawić trafiła do mnie zupełnie przypadkiem. A może jednak nie...?!  Mowa o "Małej księdze spokoju - ODSTRESOWNIKU" - Joanny Nogaj. To co przyciągnęło moją uwagę, to szata graficzna, urocze zdjęcia i prosty przekaz. Dzięki lekturze tej książki w mojej głowie powstało kilka pomysłów - jeden nieco rękodzielniczy. To co najbardziej mnie ucieszyło po jej przeczytaniu, to fakt, że książka jest polskiego autorstwa. Jest pewnego rodzaju dziennikiem inspiracji, jak znaleźć w sobie motywację a także metodę na pokonanie codziennego zmęczenia, znużenia, stresu itd. Jest również zbiorem prostych, czasami banalnych wskazówek (o których tak często zapominamy w naszym codziennym życiu), które są w zasięgu naszych możliwości. Sekret lepszego samopoczucia tkwi w uważności, w odkrywaniu drobnych, pięknych rzeczy, które mogą doprowadzić nas do radości, lepszego samopoznania a co za tym idzie do szczęścia. Gdyby recenzję tej książki sprowadzić do trzech przymiotników byłyby następujące: wyciszająca, inspirująca, przypominająca, co w życiu jest ważne.