środa, 12 czerwca 2019

Połowa wyzwania za mną

Witajcie☀️
U mnie kolejne zmiany. Zawiesiłam konto FP i trochę mniej publikuję na blogu. I wiecie co? Mam więcej czasu dla siebie. Pobyt w social mediach czegoś mnie nauczył. Pozwolił zrozumieć pewne mechanizmy rządzące tą przestrzenią i jednocześnie jej użytkownikami. Dzisiaj mam więcej czasu i nie tracę energii na coś, co wydaje mi się mało prawdziwe i mało naturalne.
Nadal czytam książki i więcej czasu spędzam na powietrzu.  A skoro o książkach mowa, to do dnia dzisiejszego udało mi się przeczytać 25 książek. Do końca roku zgodnie z wyzwaniem zamierzam przeczytać ich 50. Jak sami widzicie jestem dokładnie w połowie drogi. Niektóre z przeczytanych przeze mnie książek udało mi się Wam już zaprezentować w poprzednich postach. Te, które oznaczyłem otwartą książką czekają na swoje odsłony. Postaram się za to zabrać w najbliższym czasie, tym bardziej, że za kilka dni już zaczynają się wakacje i będę miała więcej czasu na przyjemności. 



wtorek, 21 maja 2019

Makrama przeze mnie tkana

Witajcie:)
W moim życiu nastąpiło kilka zmian.  Zmieniłam podejście do wielu spraw w sferze osobistej jak i zawodowej. O części z nich pisałam tutajZaczęłam intensywniej myśleć i o dziwo bardziej interesować się polityką. Zrezygnowałam z pochłaniaczy czasu likwidując niektóre konta społecznościowe. Nie ma mnie już miedzy innymi na  Instagramie. Jak na razie nie chcę i nie umiem funkcjonować w tej przestrzeni. Coś mi tam nie pasuje. Powtarzalność obrazów, "zaczepianie" potencjalnych obserwatorów, "polubianie" ich na siłę a potem ich "odlubianie". Niestety to nie moja bajka.  
Przewartościowaniu uległo także moje spojrzenie na zagadnienie religii. Film braci Siekielskich otworzył mi oczy na wiele spraw, jakie się dzieją przy udziale niektórych duchownych. Trudno mi uwierzyć i zastanawiam się, jak to jest możliwe, by osoby pouczające nas na co dzień, jak mamy żyć, dopuszczają się tak potwornych  czynów wobec dzieci. Przeraziła mnie również informacja, że nic się z tym zjawiskiem nie robi. Zamiast zatrzymać szerzące się zło i nie dopuszczać do jego eskalacji przyzwala się na negatywne praktyki kamuflując niewygodną prawdę. Jak można pozwalać na krzywdzenie niewinnych osób, które zmanipulowane nie potrafią się bronić. Bardzo często same muszą sobie radzić z traumatycznymi przeżyciami, których skutki  będą odczuwać do końca życia. Ku czemu zmierza ten świat a właściwie ludzie? Często tego wszystkiego nie ogarniam, dlatego szukam alternatyw. Praca w ogrodzie, ogólnie praca fizyczna jest dla mnie pewnego rodzaju trampoliną do utrzymania normalności. Czy Wy też posiadacie własne, sprawdzone trampoliny?


piątek, 10 maja 2019

Zmiany

Witajcie po dłuższej przerwie🍀
Strajk mnie zmienił. Jest inaczej. Jeszcze nie umiem powiedzieć dokładnie jak. Nawet nie przypuszczałam, że mój udział  w tym sporze  wpłynie na mnie tak gwałtownie. Wpłynie na sposób mojego myślenia i samopoczucie. Było ciężko, chwilami bardzo ciężko. Kto tego nie przeżył, nie zrozumie wagi tego zdarzenia. Jest to jedno z najgorszych doświadczeń w moim życiu. Czekanie i walka tak naprawdę w zaciszu szkół o lepsze jutro dla wszystkich. Dosłownie dla wszystkich, dla Ciebie uczniu, dla Ciebie rodzicu i dla siebie. Walka o lepszą szkołę. Walka o zmiany w systemie oświaty, o szacunek dla wykształcenia, o własną godność. Skończyło się. Czas pokaże, czy było warto. Historia nas oceni.
To jeszcze nie koniec. Nadal trwamy. Nadal jestem dumna z tego, że jestem pedagogiem szkolnym. Jest jednak coś... Czuję się tak, jakby ktoś zaczął podcinać mi skrzydła. Idę do przodu ale nieco okaleczona. 
Strajk otworzył mi oczy, wyostrzył zmysły. Ukazał ludzkie zachowania, obnażył słabości. Pokazał tak wiele. Taka niewielka z pozoru zmiana w funkcjonowaniu, postrzegana przez zewnętrznych obserwatorów jako kaprys, głupota, nonszalancja okazała się jednostkowo bardzo znamienna w skutkach. To ona właśnie spowodowała ogromną różnicę w tym, kim byliśmy a kim jesteśmy dzisiaj. Powiem Wam szczerze, że po tym doświadczeniu już nic nie jest takie samo. 
W kontekście zjawiska zmian chciałabym polecić Wam książkę a właściwie dwie autorstwa Magdaleny Witkiewicz. Pierwsza z nich to "Szkoła żon", druga to "Pensjonat marzeń". 


środa, 1 maja 2019

Na jedną nóżkę czyli domowy ajerkoniak

Witajcie w pierwszy dzień maja:)
Pogoda taka sobie. Wieje wiatr i chód wdziera się do domu. Siadam wiec przed komputerem i piszę zaległy post. Tym razem chcę podzielić się z Wami przepisem na coś z procentami i to duuużymi. Myślę tutaj o ajerkoniaku, który moja mama każdego roku przygotowywała na Wielkanoc. Była to niejako tradycja w naszym domu. Praktycznie zawsze był to ajerkoniak waniliowy. W tym roku postanowiłam sama przygotować ten trunek na bazie spirytusu. Mówię Wam procenty działały i na drugą nóżkę już nie można było polewać. Przynajmniej w moim przypadku. Nie piję alkoholu i mały dudetczek - naparsteczek mi wystarczył.

sobota, 27 kwietnia 2019

Piątkowa sałatka

Witajcie:)
W końcu przyszedł czas na opublikowanie ostatniego przepisu na sałatkę w ramach cyklu - "Sałatkowy tydzień w pracy".
Piątkowa sałatka była połączeniem owców i warzyw. Sami zobaczcie:)