czwartek, 21 września 2017

Pierwsze jesienne dekoracje

Witajcie kochani. 
Na dworze coraz zimniej i w domu chłodem wieje. To znak, że jesień zaczyna się rozsiadać wokół nas na dobre. Zaczynamy podpalać ogień w naszych kominkach i uruchamiać piece, żeby poczuć ciepełko, które nas otuli i uprzyjemni czas spędzany w domu.  Zaczynamy także aranżować naszą przestrzeń, by ta pasowała do aktualnej pory roku. W moim domu również pojawiły się pierwsze jesienne dekoracje. W roli głównej występują: parasolki z papieru w wersji 3d i wrzosy. 

jesienne dekoracje

niedziela, 17 września 2017

To jest moje miejsce - to jest mój dom cz. 4

Oj, dawno mnie tutaj nie było. Zaniedbałam również Wasze blogi. Postaram się to nadrobić w najbliższym czasie. Ciekawa jestem nowinek z Waszych stron. 
No cóż wakacje minęły tak szybko, że nawet nie wiem kiedy to się stało. Pogoda nas nie rozpieszczała a ja borykałam się z lekkimi problemami zdrowotnymi a właściwie zębowymi, moimi i mojej córki. Poza tym dużo prac domowych - takich jak: sprzątanie, zakładanie czy plewienie w ogrodzie. Wsparłam też moich rodziców w pracach remontowych. Nie było więc czasu na dłuższe wyjazdy. Niezapomniana wyprawa do Pragi pod koniec roku szkolnego i krótkie jednodniowe wycieczki do Szczecina, Szklarskiej Poręby czy Wrocławia musiały nam wystarczyć.  Przed nami jeszcze w przyszłym tygodniu wyjazd do Karpacza. Taka mała chwila zapomnienia od codzienności. A skoro o niej mowa chciałabym zaprosić Was po raz kolejny w moje skromne progi. Tym razem będą korytarze i pokój mojej nastoletniej córki.  A potem zapraszam nietypowo na małą przekąskę.  


piątek, 1 września 2017

To jest moje miejsce cz. 3 & słoik z niespodzianką

Ostatnio próbowałam Was zachęcić do pieczenia chleba (tu i tutaj). W związku z tym, kolejnym miejscem, które chciałabym Wam pokazać w ramach cyklu - "To jest moje miejsce - to jest mój dom" (cz. 1 i cz. 2) jest kuchnia, która przeszła już kilka przemian (jedną z nich możecie zobaczyć tutaj). Kuchnia często stanowi serce domu. To w niej przynajmniej ja spędzam bardzo dużą ilość czasu. To tam spożywamy najczęściej wspólnie posiłki i rozmawiamy o troskach i szczęściach dnia codziennego. To ona przywołuje zapachy i smaki z dzieciństwa, przenosi nas w świat wspomnień, kształtuje nasze gusta kulinarne. Ci, którzy u mnie bywają wiedzą, że lubię dania proste, swojskie, smaczne i apetycznie wyglądające. Niestety ostatnio musiałam zmienić swoje upodobnia kulinarne z powodu wykrycia u mnie nietolerancji laktozy i alergii na kazeinę. Od trzech tygodni uczę się żyć bez produktów  zawierających te składniki. O tym jednak napiszę innym razem.  

wnętrza

środa, 30 sierpnia 2017

Chleb rozmarynowy

Tak spodobało mi się pieczenie chleba, że pewnie ta czynność wejdzie na stałe do moich zadań. Zapach pieczonego chleba przynajmniej dla mnie jest cudownym węchowym doznaniem. A jego smak i świadomość, że nie ma w nim polepszaczy są bezcenne. Dlatego dzisiaj kolejny przepis na chleb, tym razem rozmarynowy. 


niedziela, 27 sierpnia 2017

Chleb z dodatkami

Witajcie!

Dom między innymi kojarzy mi się z przygotowywaniem posiłków, pieczeniem, robieniem przetworów na zimę. Dom to miejsce przesycone zapachami ziół, warzyw, domowych obiadów oraz pieczywa. W piątek  testowałam kilka przepisów. Jednym z nich chciałabym się z Wami dzisiaj podzielić.  Jest to przepis na chleb z dodatkami. Mi i mojej córce bardzo smakuje. Wystarczy go posmarować masłem. Ja jem go bez niczego.


środa, 23 sierpnia 2017

To jest moje (nasze) miejsce - to jest mój (nasz) dom cz.2

Witajcie!
W ostatnim poście zaprosiłam Was do mojego domu (choć tego wcześniej nie robiłam), żeby pokazać Wam, kim jestem. Zaczęłam od ogrodu a następnie zaprosiłam Was do pokoju dziennego, który pełni również rolę sypialni. Dzisiaj Wasze kroki chciałabym skierować do kolejnych dwóch pomieszczeń: saloniku i łazienki. Jak napisałam w komentarzu u jednej z blogerek moją strefą komfortu może być dokładnie każde miejsce w domu. Wszystko zależy od dnia, jak i samopoczucia a także od tego, czym aktualnie się zajmuję. Lubię mój dom. Dobrze się w nim czuję. Tak wiele elementów dekoracyjnych zrobiłam do niego sama i to przesądza o jego indywidualności. Nie przepadam za nowoczesnymi, minimalistycznymi wnętrzami  (choć u kogoś  mi się podobają). Lubię firanki w oknach i dywany na podłogach. Preferuję naturalne kolory,  choć ostatnio pojawiły się  również szarości. 


sobota, 19 sierpnia 2017

To jest moje miejsce - to jest mój (nasz) dom cz. 1

Witajcie w ten sobotni, urodzinowy wieczór.
Jeśli ktoś do mnie zagląda to wie, że dokładnie miesiąc temu zaprosiłam wszystkich chętnych na wirtualną imprezę z okazji urodzin. Całkiem sporo kobiet (32) w różnym wieku (od dwudziesto - do pięćdziesięciolatek) na niej się pojawiło. Było mi bardzo miło Was u siebie gościć i jeszcze bardziej Was poznać. 
Dziękuję Madziu (Wielkopolska), Moniko (Gdynia), Tereso (Elbląg), Aniu (Małopolska), Agnieszko (Lubelszczyzna), Moniu (Podkarpacie), Arleto (Południe Polski), Elżbieto, Karino (Niemcy), Natalio, Ewo (Częstochowa), Reniu, Marysiu (Wielkopolska), Mariolo (Świebodzin), Magdo (Śląsk), Agnieszko (Zachodniopomorskie), Olu (Wielkopolska), Agnieszko (Śląsk), Emilio, Angeliko (Anglia), Ago, Agnieszko, Aniu (Śląsk), Kamilo (Nowy Targ), Justyno (Łódź), Justyno (Warszawa), Alicjo (Warmia), Sylwio (Lubuskie), Ewo, Kamilo (Łódzkie), Magdo (obczyzna). Może kiedyś będzie nam dane spotkać się w realu i uścisnąć sobie ręce.

środa, 16 sierpnia 2017

Wisior - łapacz snów & Czyste country 2017

Życie ciągle mnie inspiruje i sprawia, że w mojej głowie powstają różnorodne pomysły, które stopniowo realizuję. Życie do niewyczerpana studnia. Wystarczy się rozejrzeć.
Tak też było w poprzedni weekend. W mojej miejscowości od ośmiu już lat organizowany jest festiwal CZYSTE COUNTRY (trochę na ten temat wspominałam tutaj). Wraz z mężem bardzo lubimy w nim uczestniczyć, by móc oddać się rytmom tej muzyki. Imprezie tej towarzyszą różne atrakcje, od stoisk gastronomicznych zaczynając poprzez punkty zabawowe dla dzieci aż do miejsc, w których się sprzedaje gadżety typowo kowbojskie czy indiańskie kończąc. Z ubiegłego roku pozostał mi delikatny, drewniany element imitujący łapacz. Postanowiłam go w tym roku wykorzystać i zrobić sobie wisior na szyję w moich ulubionych kolorach z zastosowaniem naturalnych kamieni. 


poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Filmy 3x..., którym scenariusz napisało życie

Witajcie!
Nie lubię oglądać kryminałów, filmów wojennych, horrorów a także takich, w których jest wiele przemocy. Jestem typową kobietą, która lubi romansidła, filmy psychologiczne, dramaty, takie przy których można popłakać, jak i porozmyślać. 
Dzisiaj chciałabym Wam zaproponować plik filmów, którym scenariusz napisało samo życie. Opiszę je w tradycyjny sposób -  3x... - bez zbędnego skupiania się na fabule i przesadnego wnika w treść.
Wszystkie prezentowane przeze mnie filmy bardzo mi się podobały i mogę je szczerze polecić. Reszta należy już do Was. Wcale nie musicie podzielać mojego zdania. 



czwartek, 10 sierpnia 2017

Dekoracje w stylu morskim - c.d.

Moja wyprawa do Szczecina, o której wspominałam tutaj przyczyniła się do stworzenia kliku dekoracji w stylu marinistycznym. Chociaż miasto to nie leży nad morzem zatęskniłam za nadmorską atmosferą i zapragnęłam ten klimat wprowadzić do domu. Powstały dekoracje, które mi kojarzą się z wakacjami nad morzem. 

KONIK MORSKI
dekoracje morskie

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Żaglówka z tkaniny

Witajcie:)
Dzisiaj chciałabym Wam zaproponować wykonanie żaglówki z tkaniny. Inspiracją do wykonania tej dekoracji stała się wyprawa do Szczecina na słynne The Tall Ships Races 2017. Wycieczka jak najbardziej udana. Ale o niej napiszę trochę później. 


piątek, 4 sierpnia 2017

Zupa - szare jaja & słoik z niespodzianką

Witajcie😊 
Śpieszę do Was z nietypowym przepisem.  Jeśli ktoś z Was utrzymuje w piątek post, to danie to idealne pasuje na ten dzień. Pamiętam je z dzieciństwa. Kiedyś mi nie smakowało. Ale jak się domyślacie zmieniłam zdanie. O czym mowa? O zupie pod dziwną nazwą - szare jaja.  Postanowiłam sprawdzić jej smak po latach i bardzo mi zasmakowała. Może i Wam przypadnie do gustu.


środa, 2 sierpnia 2017

Metamorfoza starego okienka

Witajcie w ten ciepły, wakacyjny dzień.
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać efekt mojej ostatniej pracy. Jakiś czas temu dostałam okienko a właściwie pozostałość po przodzie mebli kuchennych. Kształt na tyle mi się spodobał, że postanowiłam zrobić z tego dekorację do domu. Co prawda najpierw chciałam przerobić stare okno (drzwiczki) na lustro ale nie byłabym sobą i plan uległ zmianie. Sami zobaczcie co zmajstrowałam.

co zrobić ze starych drzwiczek kuchennych