Witajcie w ten w ten wietrzny wieczór. Nie wiem jak u Was ale u mnie w Wielkopolsce za oknami wiatr szaleje. Zarobiłam chleb i usiadłam przy komputerze, by sklecić dla Was kilka słów. Skoro dni stają się coraz bardziej chłodne a wieczory coraz dłuższe z pewnością coraz więcej z nas ma czas dla siebie i swoje pasje... I na tym skończyłam wczorajsze pisanie. Nagle światła zgasły i dom opanowała ciemność. Tak jak kiedyś, kiedy byłam małą dziewczynką. Na szczęście w naszym domu mamy dużo świeczek. Po ich zapaleniu powstał magiczny klimat, który od czasu do czasu przerywał lęk o to, co dzieje się za oknami i .... w moim piekarniku.
Wednesday, October 4, 2017
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment